Przeczytane w styczniu 2017 + plany na luty I Moyes, Mróz, Roth

13:00

Piosenka na styczeń - Alicia Keys - Holy War. Wsłuchajcie się w tekst.
Cześć Wam! Styczeń dobiega końca, więc drogą tradycji pokaże Wam co przeczytałem w minionym miesiącu i przedstawię plany na następny. Powoli zaczynam wprowadzać zmiany na bloga, bo powiem tak - ostatni miesiąc wystawił mnie na lekką próbę. Zapraszam!

Styczeń był miesiącem bardzo trudnym. Wbrew pozorom rozpoczął się całkiem nieźle, Sylwester należy do udanych, jednak cała reszta - trzy razy nie. Natłok obowiązków, sporo nieciekawych sytuacji, ale i całkiem niezłe książki.
1. Morze potworów - rok zacząłem z kontynuacją Percy'ego Jacksona, na święta dostałem pakiet całej serii, więc wybór był oczywisty. Cóż, nie była to idealna książka i być może od marca zeszłego roku lekko zmężniałem, bo kontent, który tutaj był niezbyt mnie kręcił. Książka była z lekka infantylna i trochę ją męczyłem. Mam nadzieję, że następne części będą znacznie lepsze, bo będę chciał kontynuować moją przygodę z Percym. 
2. Kiedy odszedłeś - sięgnąłem po tę książkę zupełnie przez przypadek, jednak była to zdecydowanie świetna decyzja. Miałem pełno obaw, ale ostatecznie wszystko wypadło rewelacyjnie. To była naprawdę bardzo dobra i błyskotliwa pozycja, Jojo Moyes ponownie dowodzi, że jest mistrzynią obyczajówek. Recenzja - klik.
3. Przypadki Robinsona Kruzoe - chcę czym prędzej zapomnieć o tej pozycji, była po prostu koszmarna. Dawno nie czytałem czegoś tak bardzo pozbawionego ładu i składu, być może przygoda tam jakaś była, no ale proszę Was - to było naprawdę nudne. Nigdy więcej Defoe.
4. Reguły gry - wreszcie zakończyłem trylogię Endgame i powiem tak - nie była to powieść idealna, jednak mam do tych książek jakiś sentyment. Przyznam szczerze, że zakończenie nie było tym, o jakim marzyłem, ale mam ochotę przymknąć na to wszystko oko i zapomnieć. Tak bardzo chcę ekranizacje tej serii. Recenzja już wkrótce.

Brakuje tutaj:
5. Tajemne miasto - czytałem tę powieść w ramach Book Touru, który organizowałem dzięki wydawnictwu Otwartemu, była to naprawdę ciekawa książka. Nie zmieni Waszego życia, ale jako coś lekkiego i niezobowiązującego - zdecydowane tak. A do tego czyta się naprawdę szybko. Recenzja - klik.

Czas na małe podsumowanie:
Liczba przeczytanych książek: 5
Liczba przeczytanych stron: 1640
Najlepsza książka: Kiedy odszedłeś
Najgorsza książka: Przypadki Robinsona Kruzoe

W lutym przede wszystkim mam ferie, co mnie bardzo cieszy. Jak na złość, moje województwo będzie się nimi cieszyć jako ostatnie, ale są jakieś pozytywy. Oczywiście nie planuje sobie zbyt wiele, ale myślę, że te pozycje akurat przeczytam.
1. Wotum nieufności - mało brakowało, a skończyłbym tę książkę jeszcze w styczniu, ale test ze słowotwórstwa wygrał. Jestem już pod koniec tej pozycji i nie powiem Wam zbyt wiele, ale jedno jest pewne - to pozycja jedyna w swoim rodzaju. Mróz czegoś takiego jeszcze nie pisał, tak wciągającej książki dawno nie czytałem.
2. Naznaczeni śmiercią - jestem bardzo ciekawy o co biega z tą pozycją, podobnie jak trylogia Niezgodna ma ona swoich zwolenników i przeciwników. Tematyka nawet ciekawa, słyszałem, że autorka traktuje tutaj również o rasizmie, co dobrze świadczy, bo coraz mniej pisarzy porusza ten temat. 
3. Dwór mgieł i furii - podobnie jak miałem z Królową cieni, im dłużej na coś czekam, tym dłużej zwlekam z lekturą. Tak jest w przypadku ACOMAFu. Jestem podekscytowany na lekturę, ale z drugiej strony strasznie się boje, że coś tutaj nie wyjdzie. Czytaliście już, polecacie, czy wręcz przeciwnie?

Czas na blogowe podsumowanie:
Liczba wyświetleń: 3801
Komentarze: 49
Nowi obserwatorzy: 2

Na dzisiaj to już koniec. Styczeń dobiega końca, na całe szczęście. Piszcie co i jak z książkami, które wymieniłem w dzisiejszym poście, jeśli czytaliście którąś z nich, to chętnie poznam opinię na ich temat. Oby luty był lepszy. Do napisania!


You Might Also Like

8 komentarze

  1. Dwór mgieł i furii to super książka jestem ciekawa czy spodoba ci się tak samo jak i mi

    OdpowiedzUsuń
  2. 'Dwór mgieł i furii' to coś wspaniałego i porywającego:) Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii. Mroza czytałam, wymagająca lektura (nie interesuję się kompletnie polityką, a jak zawsze fabuła mnie porwała). Lekturę 'Naznaczonych' jeszcze mam przed sobą ale jestem bardzo ciekawa tej książki, strasznie skrajne recenzje czytałam.
    Pozdrawiam i powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj zabieram się za "Reguły gry", ale podchodzę do niej z lekkim dystansem, bo nie ukrywam, że trochę obawiam się zakończenia...
    "Dwór mgieł i furii" też mam w planie na luty, ale jeszcze czekam na swój egzemplarz :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czytam Reguły gry, Naznaczoną i Wotum bardzo chciałabym kiedyś dopaść :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mój pierwszy book haul, edycja Luty 2017 ;)
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dwór mgieł i furii" czytałam w oryginale i się w nim zakochałam. Słyszałam natomiast opinie, że polskie tłumaczenie wiele odbiera tej powieści i nie czyta się go najlepiej po uprzedniej lekturze po angielsku. Sama z niecierpliwością czekam, aby dostać polskie wydanie i porównać obydwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co to za zmiany na blogu się szykują? :)
    Sama jakiś czas temu dawałam sobie szansę z Percym i nie powiem, żeby to była zła decyzja, bo tak nie było, jednak po tych wszystkich pochwałach, jakie słyszałam na temat tej serii, spodziewałam się czegoś, co mocniej wbije mnie w fotel. Może tak jak Ty, jestem już trochę za stara (bo my tak bardzo dorośli, nie? XD z tego co pamiętam jesteśmy w tym samym wieku). Jojo Moyes wciąż jest przede mną, tak samo jak ,,Dwór mgieł i furii", który stoi na półce i spogląda na mnie z niecierpliwością. Ups!

    Cieplutkie pozdrowienia!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście bardzo nie zgodzę się z Twoją opinią na temat Robinsona Kruzoe. Dla mnie była to świetna książka, ale każdy ma inne gusta :)

    i-love-marzenia.blogspot.com (zapraszam na mój książkowy blog)

    OdpowiedzUsuń