[63] Tajemne miasto - Recenzja (Book Tour)

10:00

Tytuł: Tajemne miasto
Autor: C.J. Daugherty i Carina Rosenfeld
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Gatunek: Fantasy
Data wydania: 11 stycznia 2017
Liczba stron: 330
Ile czytałem: 4 dni

"Witaj w alchemicznych świecie. Tutaj nawet księgi zabijają."

Cześć Wam. Pamiętacie Tajemny ogień? Książka ta około rok temu wywołała w Polsce sporo szumu. Premiera drugiej części była przeze mnie naprawdę wyczekiwana. Jednak, czy kontynuacja okazała być się słabsza od poprzednika? Zapraszam na recenzję.

Taylor i Sacha ukrywają się w oksfordzkim Kolegium Świętego Wilfreda. Tu, pod opieką alchemików, są bezpieczni - przynajmniej na razie. Taylor trenuje, by móc stawić czoła siłom mroku, a Sacha w starych księgach szuka wskazówek na temat swojego losu. Czas płynie nieubłaganie. Ciemne moce przybierają na sile i zaczynają zagrażać całemu światu. Za siedem dni chłopak skończy osiemnaście lat, a wtedy pradawna klątwa, która do tej pory go chroniła, ma sprawić, że Sacha zginie. Jest tylko jeden sposób, żeby to powstrzymać. Taylor i Sacha wyruszają w niebezpieczną podróż. Stawką jest życie tych, których najbardziej kochają.

Zaczynamy omawiać styczniowe premiery, które naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły. Podobnie jak dwa lata temu powieść czytałem w ramach Book Touru organizowanego przez fanpage Wybranych na Facebooku, tym razem to ja zostałem gospodarzem akcji. Uwielbiam takie przedsięwzięcia, z resztą powstał o nich osobny post - klik. Jestem oczarowany okładką, zdecydowanie przykuwa ona wzrok, bije od niej swego rodzaju magia. Być może nie pasuje ona zbytnio do swojej poprzedniczki, jednak jako osobna powieść - jak najbardziej na plus. Pozycja ta nie jest długa, czytało się szybko, tym bardziej, że fabuła jest naprawdę wciągająca. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć Wam, że od tej książki zacząłem ogarniać Goodreads, jeśli macie konto na tym portalu, możecie dodać mnie do znajomych - zobacz tutaj!

Nie miałem jakichś wygórowanych oczekiwań wobec tej pozycji, pierwsza część była dobra, jednak mojego życia nie zmieniła. Jeśli chodzi o fabułę, powieść ta trzyma poziom. Przez początkowe sto stron akcja lekko się wlecze, podejrzewam, że był to zabieg w celu wczucia się w klimat alchemii oraz tej całej magii. Jednak, potem wszystko przyspiesza i nie możemy oderwać się od tej książki. Nie łudźmy się - jest to zwykła młodzieżówka i jeśli ktoś lubi ambitniejsze powieści, nie jest to lektura dla Was. Mimo wszystko jest to zapierająca dech w piersiach opowieść, tym bardziej pod koniec. Pozytywem jest fakt, że nie zorientowałem się, które rozdziały pisała C.J., a które Carina, dzięki temu to wszystko jest bardziej spójne, autorkom się to zdecydowanie udało. Niemniej jednak do stylu pisania przyczepić się nie można, jest przyzwoicie.

Cóż, jest diabelsko. Wbrew pozorom drugi tom tej opowieści jest znacznie mroczniejszy i można to odczuć już od pierwszych stron. Pierwszą część przeczytałem prawie rok temu, więc nie pamiętałem dokładnie wszystkich szczegółów, jednak pisarki zwięźle zwróciły uwagę na fakty, które były istotniejsze. Bałem się lekko, że lektura padnie ofiarą klątwy drugiego tomu, na całe szczęście tak się nie stało. Muszę przyznać, że książka ma klimat. Dzięki wszystkim tym opisom tych scen, które niekiedy mroziły krew w żyłach, można było zmienić sobie nastrój. Bez dwóch zdań jest to pozycja dla osób, które mają teraz wiele spięć w swoim życiu i po prostu chcą się odstresować i zapomnieć o problemach codzienności. Mnie pomogło, przeczytajcie i przekonajcie się, jak będzie w Waszym przypadku. Kolejną rzeczą, która przypadła mi do gustu były oczywiście podróże, mianowicie przez długi czas książka na tym właśnie polegała. Chcecie rozmarzyć się o przepięknej Francji? Przeczytajcie Tajemne miasto, na pewno nie pożałujecie.

Czas na bohaterów, którzy pozytywnie mnie zaskoczyli. Taylor i Sacha nadal są ciekawymi postaciami, choć dziewczyna jest tym typem głównej bohaterki, która uratuje cały świat, nawet jeśli właśnie się wykrwawia. Natomiast Sacha przekonał mnie do siebie w tej powieści, zwykły miły chłopak, przypominający Sylvaina z serii Wybrani. Cieszę się, że pisarki postanowiły rozwinąć wątki Louisy i Alastaira, na dodatek ich relacja.. Gorąco było. Miłości w tej powieści nie brakuje, choć brakowało mi lekkiej pikanterii w tych związkach, ale czego tu się spodziewać po młodzieżówce. Przejdźmy do rzeczy, które niespecjalnie przypadły mi do gustu. Przede wszystkim - niedosyt. Liczyłem na więcej szczegółów i trochę lepsze wytłumaczenia, bo powiedzmy sobie szczerze, to wszystko było mało wiarygodne. Brakowało tutaj również rodziny obojga głównych bohaterów, w końcu można było dać tutaj ciekawy wątek.

Podczas lektury dowiedziałem się, iż jest to dylogia, czyli seria złożona z dwóch części. Z jednej strony byłem niezadowolony, bo potencjał jest na zdecydowanie więcej tomów, jednak z drugiej strony, zakończenie wszystko wyjaśniło. Jestem zadowolony ze zwieńczenia książki, być może jest z lekka wyidealizowane, aczkolwiek być może to dobre rozwiązanie dla tych bohaterów. Niemniej jednak cieszę się, że autorki zwięźle domknęły historię w dwóch tomach. Była to bardzo ciekawa przygoda, dobra na stresujące dni, zdecydowanie to dobra opcja dla osób, które chcą oderwać się od rzeczywistości i przy okazji dowiedzieć się czegoś o alchemii, nie występuje ona tutaj aż tak bardzo, jednak jakieś podstawy zostały zawarte. Powracając jeszcze do tematu klątwy Sachy, to w jaki sposób jest zwieńczona - było to dobre, choć niestety się tego spodziewałem. Wielu niespodzianek tutaj nie ma.

Tajemne miasto to naprawdę ciekawa książka, z pewnością dobre zakończenie serii. Polecam osobom, które chcą na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przede wszystkim poznać dalsze losy Sachy i Taylor. Być może nie jest to ambitna pozycja, jednak fanom autorstwa C.J. Daugherty na pewno się spodoba. Gotowi na skok do alchemicznego świata?

Moja ocena: 7/10




You Might Also Like

5 komentarze

  1. Czytałam pierwszy tom i bardzo mi się podobał. Po drugi jeszcze nie miałam okazji sięgnąć, jednakże na pewno to zrobię, tym bardziej, że Twoja recenzja zachęca. Bałam się "klątwy drugiego tomu", jednakże jeśli mówisz, że "Tajemne miasto" ominęła, to śmiało mogę wybierać się do księgarni :)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Tell Me Three Things" Julie Buxbaum! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się ciekawie- w sumie fajnie, że dylogia, 3 książki to już tłum. ;)
    Okładki obu części bardzo mi się podobają, ta kolorystyka zdecydowanie przykuwa wzrok i zachęca.
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. "Tajemne miasto to naprawdę ciekawa książka, z pewnością dobre zakończenie serii".
    Ale jak to? Naprawdę na drugim tomie się wszystko kończy? Nie spodziewałabym się, ale z drugiej strony jest to pozytywne zaskoczenie.
    Tom pierwszy bardzo mi się podobał, więc jeśli drugi jest równie dobry lub nawet lepszy, to świetnie! Albo i nie, bo teraz chcę go przeczytać, ale mam jeszcze tyle książek po drodze...
    Przyjemna recenzja, dobrze mi się czytało. I zdecydowanie zachęca. ;)

    Pozdrawiam,
    Koneko z recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również pierwszy tom czytałam w zeszłym roku, ale naprawdę chcę wrócić do tamtego świata. Uwielbiam magię w książkach.
    A co do zakończenia historii Sachy, nie wiem czego się spodziewać, ale to chyba i dobrze. Przynajmniej się nie zawiodę. :)

    Pozdrawiam,Madzia <3
    maddicblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą książkę! <3
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń