[57] Ponad wszystko - Recenzja

12:00

Tytuł: Ponad wszystko
Autor: Nicola Yoon
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Data wydania: 18 maja 2016
Liczba stron: 320
Ile czytałem: 3 dni

"Najwidoczniej głównym celem mojego życia jest budzeinie przerażenia wśród tych, którzy mnie kochają."

Trochę wiosny w ponurą jesień nie zaszkodzi. Zapraszam dziś na recenzję powieści "Ponad wszystko" Nicoli Yoon, która umiliła mi ostatnio dosyć ciężki czas. Szczególnie do lektury zachęcam fanów Young Adult. Zapraszam!

Choroba Maddy jest bardzo rzadka. Mówiąc krótko - ma alergię na cały świat. Od siedemnastu lat nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje są jej mama i pielęgniarka. Pewnego dnia dziewczyna musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym, kiedy na przeciwko jej domu przeprowadza się Olly. Czy dziewczyna będzie potrafiła zmienić swoje życie i podejmie największe ryzyko dla tej znajomości?

Przyznajcie sami - ta okładka przyciąga wzrok. Kiedy dowiedziałem się o istnieniu tej pozycji, zachwyciłem się wydaniem - taka wiosenna oprawa jest godna podziwu. Wiecie, nie powinno się oceniać książki po okładce, jednak czy okładka ma coś wspólnego z treścią? Nie powiedziałbym. Zacznijmy od tego, że jest to powieść krótka, gdyby usunąć z niej wszystkie ilustracje i nieco to uszczuplić, wyszłoby pewnie niecałe dwieście stron. Myślę, że to akurat dobre posunięcie, bo czyta się to naprawdę szybko, trzy wieczory wystarczyły, abym zapoznał się z treścią. Trafiłem akurat w porę, ponieważ miałem na głowie sporo stresów, a pogoda dawała w kość - to książka idealna na takie pory. Do lektury zachęciła mnie moja przyjaciółka Julka, która tak długo nadawała mi na temat tworu Yoon, że nie wytrzymałem i przeczytałem. I jak to wszystko wyszło?

Doceniam pomysł na fabułę, niby wydaje się być taki prosty i oklepany, jednak tkwi w nim coś zupełnie nieszablonowego, co zdecydowanie pomogło mi w zrozumieniu tej powieści. Nie ukrywam, iż siedemnaście lat spędzonych w domu jest dla mnie ogromną dystopią, jednak jestem świadomy, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. Taki stan rzeczy skłonił mnie do przemyśleń, w końcu w tych czasach mam więcej wolności, niż mogłem pomyśleć. Pomimo, że bardzo wiele czasu spędzam w domu, to nie wyobrażam sobie nie wyjść choć na chwilę z domu każdego dnia. Na przykład dziś - cały dzień leje, ja nigdzie nie wyszedłem i dostaję cholery. Cieszmy się z tego, co mamy, bo niektórzy mogą mieć po prostu znacznie gorszą sytuację.

Maddie to postać jednocześnie infantylna i interesująca. Bloguje, czyta książki - brzmi jak opis typowej blogerki, czyż nie? Jednak, coś mi w niej nie pasuje. Gdyby żyła jak każda normalna dziewczyna nic bym do niej nie miał, aczkolwiek nie potrafiłem jej w pełni zrozumieć. Zupełnie nie spoilerując mogę Wam powiedzieć, że powieść ta traktuje o zauroczeniu i tak, można zwymiotować podczas lektury. Jest tutaj tyle tych wszystkich ochów i achów, że dla takiego normalnego chłopaka może być już za wiele. Zaciekawił mnie z pewnością Olly, czyli chłopak z trudną przeszłością. Sam fakt, że posiada on dosyć niewyrozumiałego ojca sprawił, że chciałem poznać jak najwięcej faktów odnośnie tej rodziny. Nie obraziłbym się, jeśli autorka napisałaby coś więcej o tych osobach.

Oprócz tej dwójki bardzo ciekawą bohaterką była Carla, czyli hiszpańska pielęgniarka nastolatki. Można powiedzieć, że jest to po prostu ideał każdej matki, potrafi zrozumieć i się zaopiekować, jednak posiada lampkę z tyłu głowy i w każdym przypadku zagrożenia umie dać dobrą radę. Swoim działaniem zaimponowała mi, mało kto zrobiłby podobną rzecz. Powieść ta świetnie pokazuje, jak ważne są konsekwencje, z doświadczenia wiem, że spora część młodzieży najpierw myśli, potem robi, co nie zawsze przynosi pozytywne skutki. Ogólnie sporo wniosków mogłem wyciągnąć czytając tę pozycję, powinniśmy żyć pełnią życia, podróżować, poznawać nowych ludzi - może nadejść w końcu moment, kiedy zostaniemy pozbawieni choćby najprostszych udogodnień. Bardzo się cieszę, że miałem okazję przeczytać tę pozycję, głównie przez te wnioski.

Kiedy dobrnąłem już do zakończenia byłem bardzo zaskoczony. Przyznam szczerze, że takiego obrotu wydarzeń się zupełnie nie spodziewałem. Z jednej strony jestem rozczarowany, ponieważ dostaliśmy coś na miarę historyjki z Ukrytej Prawdy, aczkolwiek zaskoczyło mnie to na tyle, że po prostu nie oczekiwałem wiele po winowajczyni. Niemniej jednak, gdyby ktoś potraktował mnie w podobny sposób chyba znienawidziłbym tę postać. Poniekąd takie zakończenie nie pasowało mi do stylu tejże powieści, ponieważ danie do tak cukierkowej i nieco przerysowanej książki tak zaskakujące zakończenie, to strzał w stopę. Autorce udało się to wszystko wyważyć i wypadło to w miarę znośnie, aczkolwiek takich rozwiązań nie polecam. Powieść ta może być też uznana za dosyć nierealną, głównie mam na myśli tutaj wyjazd w pewne miejsce, który był zbyt idealny, żeby był prawdziwy.

Podsumowując Ponad wszystko to książka dobra, jednak brakuje jej realności i czegoś. Nie wiem niestety czego. Wyciągnąłem z tej lektury bardzo wiele ciekawych wniosków, mimo, że były tam elementy, które nie trzymają się kupy. Czekam na kolejne książki tej autorki, podobnież ta nowa ma być już niedługo w Polsce, więc na pewno po nią chwycę. Polecam głównie płci pięknej, choć panowie być może też znajdą tutaj coś dla siebie.

Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję wydawnictwu Dolnośląskiemu!

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Miałam chęć na tą ksiażkę, ale jakoś nie po drodzę mi z nią do dziś

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą co do okładki, która jest wprost przecudowna! Poza tym, książka wydaje się być bardzo ciekawa. Chyba jestem zmuszona dopisać ją na moją listę "Do Przeczytania". Powiem nawet, że nie chyba, ale na pewno :D Tak poza tym...Czy ta lista kiedykolwiek się skończy?

    http://recenzje-oliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, płakałam. Dla mnie jest to cudowna historia. Będę do niej wracać. :)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo słyszałam o tej książce. Sama nie wiem, może kiedyś :)
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo słyszałam o tej książce. Sama nie wiem, może kiedyś :)
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę przeczytałam i jestem nią całkowicie zauroczona!
    Nie przeczę, że nie posiada wad, bo jestem świadoma, że je posiada, jednak ogólne wrażenie i tak pozostaje niezwykle pozytywne. :)
    Końcówką nie byłam do końca zaskoczona, podejrzewałam to, jednak rzeczywiście lekko nie pasowało to do całej historii. Tak czy inaczej książka bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam. :)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Ola aka Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń