Top 5 najbardziej irytujących postaci książkowych

12:00

Dzisiaj się poznęcam nad pewnymi postaciami.
Cześć Wam! Jestem wręcz pewny, że poznaliście już niejedną książkę, która wyróżniała się dzięki okropnej i irytującej bohaterce. Ba - 75% głównych bohaterek powieści z gatunku Young Adult to głupie dziewczyny. Dzisiaj pokażę Wam pięć takich delikwentek i nie będę przebierał w słowach. Zapraszam!

5 miejsce - Laia z "Imperium ognia" Sabaa Tahir
No cóż - gdyby nie ona, to pewnie ta powieść otrzymałaby ode mnie znacznie wyższą ocenę. Nadal nie potrafię zrozumieć, w jakim celu przez całą powieść tylko czytałem "mój ukochany braciszek, muszę go uratować". Ja rozumiem, martwić się o kogoś, ale no bez przesady. Równocześnie jest to chyba najbardziej niezaradna bohaterka w Young Adult, niby jakaś taka waleczna, ale w tym wszystkim mało konkretów. Czekam z niecierpliwością na drugą część przygód bohaterów tego imperium, bo nie ukrywam, iż bardzo mnie to zainteresowało.

4 miejsce - Sloane z "Plagi samobójców" Suzanne Young
Trudno jest mi mówić o tej postaci, ponieważ jest ona tak nijaka, że głowa mała. W ogromnym skrócie Sloane to bohaterka wiecznie żądna miłości i seksu, tych scen w tej dylogii to ja nie zliczę. Podobnie jak Laia - waleczna z pozoru, a tak naprawdę to ciepłe kluchy, które uważają siebie jako stwórcę i ratownika całego świata. Na dodatek jest bardzo zarozumiała! Jak ja się cieszę, że już ukończyłem tę serię, bo więcej książek z udziałem tej osóbki bym nie przetrwał.

3 miejsce - Rachel z "Dziewczyny z pociągu" Pauli Hawkins
Bardziej mógłbym zdefiniować tę osobę jako jeden wielki życiowy przegryw. Rozwódka bez żadnych perspektyw, dodatkowo uzależniona od alkoholu. Mnie denerwowała dzięki temu, że ciągle się nad sobą użalała. Oczywiście, nie poradziła sobie w życiu najlepiej, ale wspominanie tego na praktycznie każdej stronie jest zupełnie bezcelowe. Rachel to kobieta po prostu nijaka i bardzo zawikłana. Już niedługo wybieram się na ekranizację tej powieści i liczę, że Emily Blunt coś zdziała w tym kierunku.

2 miejsce - Cath z "Fangirl" Rainbow Rowell
Jeśli boisz się iść do stołówki i przez tydzień żywisz się tylko batonikami proteinowymi, to wiedz, że coś się dzieje. Tak niezaradnej bohaterki to nigdy jeszcze nie widzieliście, dziwna, irytująca. Oczywistym jest, że można mieć swoich ulubieńców, jeśli chodzi o postacie książkowe, ale nie widzieć świata poza Simonem Snowem? Litości. Warto czasami wyjść do ludzi, a nie zasłaniać się fikcyjnymi ludźmi. Tak właśnie postąpiła ona. Szkoda gadać o niej.

Najbardziej irytująca bohaterka książek z gatunku Young Adult - Allie z "Wybranych", C.J. Daugherty
Powiem tak - to była jedyna postać, którą otwarcie chciałem zastrzelić. Ona po prostu przechodziła samą siebie. Ciągłe wahanie odnośnie trójkąta miłosnego, skakała pomiędzy Carterem i Sylvainem jak pszczoła z kwiatu na kwiat. Usilnie próbowała zrobić wokół siebie jak najwięcej szumu, to tak irytujące, że podczas lektury można po prostu zwymiotować. To ten typ bohaterki, która uważa, że wszystko to dzięki niej i bez niej nic nie może działać dobrze. Bzdura. Jestem za zrobieniem szóstej części Wybranych, w którym Allie zostanie zepchnięta z klifu, kto jest za?

Wyżywania już koniec. Mam nadzieję, że któraś z tych postaci także wywołała u Was negatywne emocje, bo taka Allie nieraz doprowadziła mnie do irytacji. Na blogu lekki rozruch, czyż nie? Szkoła nadal daje w kość, jednak im dalej w las, tym lepiej. Jeśli doczytaliście do tego momentu w komentarzach poproszę o "Allie, spadaj z klifu" :P Do napisania!

You Might Also Like

14 komentarze

  1. A ja tak bardzo lubiłam Sloane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałem jeszcze żadnej z tych książek, także się nie wypowiem, ale ze swojej strony mogę dodać Clary z DA ;-;

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tę trójcę zajmującą podium. Moim zdaniem zasłużyły sobie bardzo na te miejsca. Allie, Obosze co to była za bohaterka! Jak ja się przez nią wycierpiałam... Te wszystkie jej humorki, niezdecydowanie. Nigdy więcej.

    Czytelnicza Eminencja

    OdpowiedzUsuń
  4. Allie z "Wybranych" oraz Rachel z "Dziewczyny z pociągu" też strasznie mnie irytowały. Głownie ta druga pani... brrr... Natomiast resztę też "znam", ale na szczęście nie denerwowały mnie. A Laię z "Imperium ognia" naprawdę polubiłam, chociaż z tą walecznością się zgodzę, ale dla mnie to nie jest minus.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż miło się czytało o bohaterach, których nie trawisz.
    Rachel faktycznie była nudna i przez nią odechciewało mi się czytać tę książkę, natomiast Cath była skrajnością i to wielką, ale przez to według mnie ta książka jest taka ciekawa :)
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dużo czytelników narzeka na irytujące bohaterki, a mnie, na szczęście, nie wkurza tyle postaci, chociaż kilka z nich przekroczyło granicę mojej cierpliwości. Zalicza się do nich wspomniana Allie. "Allie, spadaj z klifu" - popieram!
    Pozdrawiam
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż, nie znam ani jednej xDD
    Jedna z bardziej irytujących jest Tella z serii Ognia i wody - TRAGEDIA. Miałam ochotę ją podpalić w drugiej części.
    A generalnie to chyba w każdej książce znajdzie się bohater, który mnie denerwuje xD
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam ani jednej, na szczęście. Na mojej liście znalazłaby się Eadlyn z książki "Następczyni". Egoistyczna, tępa, głupia, rozpieszczona. Spadaj z klifu, Eadlyn. I Catherine Linton/Heathcliff/Earnshaw. Boże, jak ja jej nienawidzę. Prawie cały czas ryczała.
    Pozdrawiam i zapraszam na bloga:
    http://booksinshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Z wszystkich, które wymieniłeś znam tylko Cath i absolutnie się z tobą nie zgadzam. Ta dziewczyna jest uosobieniem każdej fangirl na całej planecie. Oczywiście jest lekko przekoloryzowana, ale autorka chciała ukazać jak życie takich dziewczyn mogłoby wyglądać w ekstremalnych przypadkach. ;)
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam 4 z 5 z wymienionych przez Ciebie książek i zgadzam się co do Allie i Rachel, chociaż i tak nie należą one do grona tych bohaterów, których nie potrafię znieść. Najgorzej wspominam Callie ze ,,Startera" i Britt z ,,Black Ice". :)
    Nominowałam Cię do TAGU - jeśli masz ochotę, to zapraszam :)
    http://booksofsouls.blogspot.com/2016/10/poradz-sobie-z-ksiazka-tag.html

    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z Book of Souls

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie zgadzam się co do Rachel. Całą książkę mi tym popsuła.
    Pozdrawiam,
    http://blog-projektksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przeczytałam żadnej z tych książek, ale zaintrygowałeś mnie chęcią wypchnięcia niejakiej Allie z klifu. Aż jestem ciekawa tej postaci, może przeczytać dlatego Wybranych? :D

    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie na podium irytujących postaci stoi Norbert z "Bardzo Białej Wrony". Czytałam tę książkę już dawno, a nadal, gdy myślę o tym bohaterze, ciśnienie mi się podnosi.

    czytajacpomiedzywersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Niech Allie spada z klifu, ale nie do wody, bo biedne rybki by się zatruły tym paskudstwem.

    OdpowiedzUsuń