[56] Prawdodziejka - Recenzja

12:00

Tytuł: Prawdodziejka
Autor: Susan Dennard
Wydawnictwo: SQN
Gatunek: Fantasy
Data wydania: 12 października 2016
Liczba stron: 390
Ile czytałem: 5 dni

Był dobry. Najlepszy wojownik, z którym kiedykolwiek walczyła. Ale Safi i Iseult były lepsze.

Cześć Wam! Ten dzień jest wyjątkowy, ponieważ opowiem Wam o książce zupełnie niecodziennej. Prawdodziejka miała swoją premierę kilka dni temu, jednak dziś przekonam Was do zakupu tejże powieści. Uwierzcie - warto. Zapraszam!

Safiya i Iseult, młode czarodziejki, znów wpadły w tarapaty. Muszą uciekać. Natychmiast. Safi jest jedyną w Czarnoziemiach prawdodziejką, zdolną zdemaskować każde kłamstwo. Swój dar trzyma w sekrecie, inaczej zostanie wykorzystywana w konflikcie między imperiami. Z kolei prawdziwe moce Iseult są tajemnicą nawet dla niej samej. I lepiej, żeby tak zostało. Safi i Iseult pragną jedynie wolności. Niebezpieczeństwo czai się tuż za rogiem. Zbliżają się niespokojne czasy, wojna wisi w powietrzu i nawet sojusznicy nie grają fair. Przyjaciółki będą walczyć z władcami i ich najemnikami. Niektórzy posuną się do ostateczności, by dopaść prawdodziejkę.

Fenomen Prawdodziejki był dla mnie zagadką. Słyszałem bardzo dużo pozytywnych opinii na temat tej powieści i ucieszyłem się niezmiernie jak dowiedziałem się o premierze w Polsce. Przede wszystkim należy docenić okładkę, która jest wprost bajeczna! Mógłbym spędzić godziny wpatrując się w nią, ma w sobie magię bijącą od tworu Dennard. Warto wspomnieć, że jest to książka nieco wyższa od większości pozycji na mojej półce. Nie jest to opowieść bardzo długa, dzięki krótkim rozdziałom opowieść zyskała na spójności, dlatego też szybko udało mi się ją przeczytać. No i mapa - Czaroziemie swoim położeniem przypomina mi Europę, jakoś tak od razu miałem to skojarzenie. Tak więc przeczytałem. Susan Dennard po prostu mnie kupiła, to było fenomenalne!

Od samego początku akcja pędzi jak struś pędziwiatr. Przyznam szczerze, że na początku trudno było mi się wgryźć w tę historię, głównie przez wiele skomplikowanych nazw i dość niezrozumiałych problemów politycznych, jednak wystarczyło około 150 strony, bym wciągnął się bez bicia. Zdecydowanie warto przebrnąć przez nużące i z początku niezrozumiałe fragmenty, ponieważ to co dostajemy na samym końcu zaskakuje nas samych. Przez całą książkę nie ma momentu wytchnienia, można porównać ją do pędzącego pociągu, który zatrzymuje się jedynie na kilku stacjach, owszem - mamy kilka powolniejszych chwil, ale bardzo dobrze zrobiły one powieści. 

Główne bohaterki są po prostu strzałem w dziesiątkę. Safiya i Iseult to osoby zupełnie od siebie różne i niezwykle barwne. Pierwsza z nich jest tytułową prawdodziejką, czyli czarodziejką, która potrafi rozszyfrować każde kłamstwo, natomiast Is to więziodziejka, której specjalnością jest - przynajmniej ja to tak odebrałem - panowanie nad więziami. Ich przyjaźń jest naprawdę ciekawa i uważam, że wiele osób powinno brać z nich przykład, pomimo wielu różnic, potrafią znaleźć wspólny mianownik i ostatecznie tworzą świetny duet. Ostatecznie na pierwszy plan nie wyróżnia się żaden bohater, każda z postaci, nawet te drugoplanowe są przemyślane i po prostu ciekawe. Takie osoby, jak Merik, Kullen, Evrane czy matka Is sprawiły, że ta historia była jeszcze lepsza.

Świat wykreowany przez autorkę jest jednym z najbardziej dopracowanych i ciekawych, o jakich do tej pory miałem okazję czytać. Główną rolę grają tutaj wiedźmy, które mają bardzo wiele odmian. Głosodziejki, pływodziejki, wododziejki, krwiodzieje, wiatrodzieje, więziodzieje oraz oczywiście jedyna w swoim rodzaju prawdodziejka. Z pewnością jest więcej tych odmian, ale nie pamiętam wszystkich. Sam chciałbym odwiedzić krainy Nubreveny, opisy tego miejsca mnie zachwyciły. Przez znaczną część książki jesteśmy na statku, dlatego też fajnie było dowiedzieć się o smaczkach i takich szczegółach odnośnie żeglugi morskiej. Mimo wszystko jest mi mało. Chciałbym dowiedzieć się jeszcze więcej o tym uniwersum i liczę, że w kolejnej części moje wątpliwości zostały rozmyte.

Jak można opisać tę powieść w trzech słowach? Bardzo dobra fantastyka! Jest to coś zupełnie innego od wszystkich tego typu książek na rynku wydawniczym. Na to właśnie liczyłem, potrzebowałem czegoś oryginalnego i nieszablonowego i właśnie to otrzymałem. Język, którego używa autorka jest luźny i nie odczuwamy zmęczenia lekturą, to niezwykła umiejętność, żeby pisać o rzeczach skomplikowanej w bardzo łatwy sposób. Jeśli, chodzi o wątek miłosny, występuję, aczkolwiek nie ma zbyt wielkiego znaczenia. Osobiście uważam, że można było to rozegrać trochę inaczej, pewne wydarzenie powinno mieć miejsce w następnym tomie, jednak sam kibicuje tej parze. Przeczytajcie, a będziecie wiedzieli o co mi chodzi. Ciekawy jest także wątek krwiodzieja, który poluje na dziewczyny, czekam na rozwinięcie tego wszystkiego, Aeduan - jak zobaczyłem to imię, to od razu na myśl przyszedł mi Aedion z serii Szklany tron.

Lekkim zaskoczeniem było dla mnie zakończenie, które pozostawiło po mnie coś w rodzaju konsternacji. Z jednej strony cieszyłem się z takiego obrotu wydarzeń, jednak z drugiej miejsce miały wydarzenie, które według mnie zdarzyć się nie powinny. Niemniej jednak mam nadzieję, że pisarka wybrnie z tego w nieszablonowy sposób i dam się zaskoczyć. Bez dwóch zdań Prawdodziejkę porównać można do jednej z moich ulubionych serii Szklany tron, te uniwersa są niezwykle podobne, jednak moje serce nadal pozostaje z Celaeną Sardothien, być może następne tomy sprawią, że dopuszczę się zdrady, tego nie wykluczam.

Podsumowując Prawdodziejka to doskonała powieść fantastyczna, która jest bardzo dobrze napisana, Susan Dennard wykreowała dopracowany i przede wszystkim intrygujący świat. Warto sięgnąć między innymi dzięki dwóm nieszablonowym bohaterkom, których przyjaźń jest wręcz idealna. Jeśli szukacie dobrego fantasy, to uwierzcie mi - nie pożałujecie, jak przeczytacie. Zdecydowanie polecam i nie mogę się doczekać kolejnego tomu!

Moja ocena: 9/10



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję wydawnictwu SQN! :)

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Nie do końca moja tematyka, ale kto wie, może kiedys

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już o początku, w który ciężko się wgryźć, ale nie zniechęca mnie to :D Tym bardziej, że strasznie podoba mi się pomysł na tę powieść i jeszcze mówisz o oryginalności, no to po prostu trzeba przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeglądam blogi widzę "Prawdodziejkę". Przeglądam youtube widzę "Prawdodziejkę". Na grupach na fb widzę "Prawdodziejkę". Zaczynam się bać otworzyć lodówkę, żeby i stamtąd ta książka mi nie wyskoczyła.
    Mam ogromną nadzieję, że gdy będę w poniedziałek w empiku uda mi się ją kupić.

    Nominowałam Cię do LBA - http://krainamola.blogspot.com/2016/10/lba-4-i-5.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Co recenzja, to jeszcze lepsza opinia na temat tej książki. No nieźle :)
    Zapraszam do mnie - jest i książkowo i muzycznie :D
    http://alive117.blogspot.co.ke

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra robota z tą recenzją :) Mi się również dobrze czytała tę pozycję, pomimo trudnych początków wtopienia się w ten świat, końcówka była rewelacyjna i mam nadzieję, że 2 część będzie trzymała poziom. Skoro już poznaliśmy większość rodzajów wiedźm, to łatwiej będzie się ogarnąć w całej sytuacji i na pewno więcej będzie można się skupić na akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam aż książka do mnie dotrze i wtedy od razu zabieram się za jej czytanie. Jestem bardzo podekscytowana jej czytaniem i mam nadzieję, że książka mi się spodoba.
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem nie do końca przekonana czy mi się spodoba, ale jestem dobrej myśli,bo mam zamiar przeczytać :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć! Nominowałam cię do Śmiercionośny Book Tag, mam nadzieję, że go wypełnisz i będziesz miał przy tym mnóstwo dobrej zabawy!

    http://szept-stron.blogspot.com/2016/10/smiercionosny-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie przeczytałam, ale jest to dla mnie książka typu must read, więc to tylko kwestia czasu, aż się za nią zabiorę.
    Pozdrawiam cieplutko!
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo że "Szklany tron" podoba mi się tak sobie, to "Prawdodziejka" kusi mnie nieprawdopodobnie. :) Może też dlatego, że budowa świata bardzo przypomina mi "Czas żniw", który uwielbiam i do którego też jest porównywana.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeny,przed chwilą wpadłam tu przypadkiem i dalej nie mogę otrząsnąć się z szoku! Jesteś pierwszym chłopkiem który czyta jakiego poznałam! (Tak na marginesie to bardzo ładnie wygląda twój blog). Mimo,że ten post był opublikowany dawno muszę coś powiedzieć o Prawdodziejce. Też czytałam tą książkę i bardzo mi się podobała. Choć na początku ciężko było mi się w to wszystko wkręcić i pomyślałam sobie "Na pewno mi się nie spodoba" to w pewnym momencie wszystkie informacje z tej cudnej książki tak jakby zrozumiałam. Moją ulubiona bohaterką jest Iseult bo jest strasznie mądra a ja ostatnio czuję ogromną sympatię to mądrych ludzi (czyli też do ciebie :) ). Nie wiem co jeszcze napisać. Tak bardzo mnie zaskoczyłeś ale cieszę się że znajduję w internecie nowe osoby które rozumieją mój książkoholizm (bo niestety nikt kogo znam osobiście tego nie rozumie :( )
    Pozdrawiam :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeny,przed chwilą wpadłam tu przypadkiem i dalej nie mogę otrząsnąć się z szoku! Jesteś pierwszym chłopkiem który czyta jakiego poznałam! (Tak na marginesie to bardzo ładnie wygląda twój blog). Mimo,że ten post był opublikowany dawno muszę coś powiedzieć o Prawdodziejce. Też czytałam tą książkę i bardzo mi się podobała. Choć na początku ciężko było mi się w to wszystko wkręcić i pomyślałam sobie "Na pewno mi się nie spodoba" to w pewnym momencie wszystkie informacje z tej cudnej książki tak jakby zrozumiałam. Moją ulubiona bohaterką jest Iseult bo jest strasznie mądra a ja ostatnio czuję ogromną sympatię to mądrych ludzi (czyli też do ciebie :) ). Nie wiem co jeszcze napisać. Tak bardzo mnie zaskoczyłeś ale cieszę się że znajduję w internecie nowe osoby które rozumieją mój książkoholizm (bo niestety nikt kogo znam osobiście tego nie rozumie :( )
    Pozdrawiam :)
    A.

    OdpowiedzUsuń