Wrześniowy Wrap Up + TBR na Październik'16

12:00

Syn marnotrawny powraca na bloga.
Cześć Wam! Wolę zapomnieć o wrześniu, ten miesiąc zjadł mi wiele nerwów i sporo czasu, takie konsekwencje powrotu do szkoły. Mimo wszystko coś tam przeczytałem, więc dziś pokażę Wam książki, jakie miałem okazję przeczytać we wrześniu i co planuje sobie na październik. No to lecimy!

Tak więc porażka konkret. We wrześniu przeczytałem tak naprawdę jedną książkę w całości, co jest nieco nieciekawe. Szkoła mnie zjadła. Dosłownie. Tyle nauki, sprawdzianów, trzecia klasa gimnazjum to coś strasznego. No dobra, coś Wam opowiem o tych powieściach. 
1. Poradnik pozytywnego myślenia - zdecydowanie najlepsza pozycja w tym miesiącu. To opowieść, która daje do myślenia i idealnie wpasowała się w mój czytelniczy dołek. Matthew Quick po raz kolejny udowadnia, że jest moim ulubionym autorem. Historia Pata potrafi wstrząsnąć, gwarantuje. Recenzja - klik.
2. Nerve - w momencie pisania tego postu (29.09) jestem nadal w trakcie lektury tejże książki, aczkolwiek wciągnęła mnie na tyle, że skończę ją jeszcze w tym miesiącu. Luźna i nieco naiwna lektura, choć tak na raz to można sobie ją przeczytać. Recenzja już niedługo.
3. Ballada o przestępcach - chyba największe rozczarowanie tego roku. To było nudne, słabe i okropnie nie wykorzystane. Tutaj był taki potencjał, że głowa mała, ale jakim cudem można było tak skomplikować sobie życie? Zdecydowanie odpuszczam sobie fantastykę polskich autorów, bo nic z tego nie wychodzi. Recenzja - klik.

Czas na małe podsumowanie:
Liczba przeczytanych książek: 3
Liczba przeczytanych stron: 1120
Najlepsza książka: Poradnik pozytywnego myślenia
Najgorsza książka: Ballada o przestępcach

W październiku z pewnością nieco się bujnę z czytaniem, głównie ponieważ coraz bardziej przyzwyczajam się do szkolnej rzeczywistością. Nie planuje zbyt wiele, aczkolwiek są książki, które przeczytam na pewno.
1. Kamienie na szaniec - owszem, czytałem już tę pozycję, aczkolwiek nie zrobiłem tego zbyt dokładnie, a teraz chcę się przyłożyć. Jest to moja lektura szkolna, więc oczywiście będę ją czytał, ale nie ukrywam, iż po pierwszej lekturze miałem dość mieszane odczucia.
2. Ponad wszystko - trochę wiosny w jesień. Moja koleżanka Julka bardzo polecała mi tę powieść, dlatego też jestem ogromnie zachęcony do lektury. To podobnież historia, której nie da się nie lubić. Mam taką nadzieję ^^
3. Piąta fala. Ostatnia gwiazda - uwielbiam trylogię Ricka Yanceya, jestem zatem bardzo ciekawy jak wypada ostatni tom w serii. Słyszałem kilka spoilerów odnośnie zakończenia, po których jestem nieco zdezorientowany, aczkolwiek liczę, że po lekturze wszystko się rozjaśni.

Czas na Blogowe podsumowanie! :)
Liczba wyświetleń: 3162
Komentarze: 33
Nowi obserwatorzy: -1 (naprawdę ;__;)

Po owocnym sierpniu, wrzesień był kompletną blogową porażką. Nie miałem chęci, czasu i w ogóle to wszystko do dupy. Mam ogromną nadzieję, że wena powróci w październiku, bo pomysłów mam co nie miara, ale gorzej z wykonaniem. No cóż - życzę Wam ciekawego miesiąca i mogę zapewnić, że sporo o Nerve tutaj będzie. Do napisania!

You Might Also Like

11 komentarze

  1. Szkoła potrafi uprzykrzyć życie, ale jak mus to mus. "Nerve" średnio mnie interesuje, ale zaintrygowałeś mnie i jestem ciekawa Twojej recenzji ;)
    Mam nadzieję, że październik będziesz miał bardziej owocny w książki. Powodzenia!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja we wrzześniu przeczytałem tylko dwie książki w całości. Jeszcze jedną dokończyłem z Sierpnia, a kolejną zacząłem i skończę ją w paźdzerniku.
    Po wrześniu to jest się już bardziej przyzwyczajonym do szkoły, więc powinno iść łatwiej z czytaniem.

    Pozdrawiam :)
    http://placeformeandbooks.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. No szału rzeczywiście nie ma, ale to znaczy, że masz życie- to się chwali :D
    Kurna, ale marudzisz chłopie strasznie, -1 jak masz ponad 200 xD
    Ooo Nerve też w tym miesiącu do mnie przybył, ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać ;/
    O o! Jutro poluj u mnie na wpis, będzie mowa o Tobie :D
    Pozdrawiam !
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że podobne wyniki mamy :d Ja w tym miesiącu przeczytałam dwie książki - pierwszy tom Krzyżaków i "To" Stephena Kinga. Mam nadzieję, że październik będzie owocniejszy :P
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzy przeczytane książki to dobry wynik ;) U mnie szkoła tak wszystko zawaliła, że ledwo znajduję czas na jedzenie i spanie, o czytaniu już nie wspominając, więc tego... wstyd się przyznać co do ilości książek przeczytanych... W każdym razie życzę oby październik był jeszcze lepszy ;)

    Pozdrawiam cieplutko ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. We wrześniu przeczytałam sporo - jesienne klimaty zdecydowanie mi sprzyjają :)
    Poluję na "Piątą falę" - poprzednie dwa tomy za mną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też przeczytałam we wrześniu tylko trzy książki. Jedna miała 350 stron, druga 80 a trzecia 130. Ale mam nadzieję, że październik będzie lepszy.
    Zapraszam na konkurs:
    http://booksinshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. na mnie również czekają "kamienie na szaniec", a szkolna rzeczywistość jest dosyć sceptyczna. pozdrawiam

    http://zapiskizgredka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś wiem o realiach trzeciej klasy gimnazjum, bo sama w niej jestem. Szkoła potrafi skutecznie przeszkadzać w czytaniu i prowadzeniu bloga. ,,Kamienie na szaniec" są także moją lekturą szkolną w październiku i już dzisiaj zacznę ją czytać. Jestem trochę podekscytowana, bo uwielbiam takie wojenne klimaty. :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie na rozdanie
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
  10. Eee tam, trzecia gimnazjum nie jest jeszcze taka zła na początku. Zobaczysz co będzie przed samymi egzaminami albo w liceum (szczególnie jeśli wybierasz się na biol-chem xd).
    "Poradnik..." czytałam gdy wyszedł film i jakoś ta książka mnie nie przekonała. Film podobał mi się znacznie bardziej.
    Powodzenia w nauce!

    http://moje-buki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Quicka przypadł mi do gustu, więc przeczytanie "Poradnika pozytywnego myślenia" to jedynie kwestia czasu. :) Życzę większego zadowolenia z październikowego wyniku!

    OdpowiedzUsuń