Gatunkowe Polecam! #4 Dystopie

12:00

Lecimy w kosmos już za 3.. 2.. 1..
Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie w czwartej odsłonie mojej autorskiej serii, w której polecam Wam kilka książek z danych gatunków literackich. Tym razem dystopie! Wiem, że sporo osób nie przepada za tym gatunkiem, ale co mi tam. No to lecimy!

Jesteście nieustraszeni?
Altruizm, Nieustraszoność, Erudycja, Prawość i Serdeczność to pięć frakcji, na które zbudowano społeczeństwo na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji jest niezgodny i musi zostać wyeliminowany.. Szesnastoletnia Beatrice dokonuje wyboru, który zaskakuje wszystkich, nawet ją samą..
***
Niezgodną albo się kocha, albo nienawidzi. Bez dwóch zdań jest to książka, z którą warto się zapoznać, chociaż, żeby dowiedzieć się na co jest taki szał. Ja należę do fanów tej serii, końcówka ostatniego tomu tejże trylogii wywołała u mnie płacz, a ja bardzo rzadko ronię jakieś łzy podczas lektury. Polecam Wam to głównie dzięki rozrywki, którą zapewnia kilka dni naprawdę ciekawej wędrówki. Mimo, że Veronica Roth wzorowała się na wielu schematach, które wytworzyły się w przeciągu tych kilku lat, tak wyszło jej to na tyle zgrabnie, że można pokochać to uniwersum. Pionierzy dystopii pewnie już czytali, ale polecam bez dwóch zdań!

Powrót na Ziemię może okazać się trudniejszy niż myśleliście.
Trzysta lat po spustoszeniu Ziemi przez kataklizm, który uczynił ją niezdatną do życia, ludzie wciąż przebywają w oddalonej od macierzystej planety stacji kosmicznej. W obawie, że kolonii pozostało niewiele czasu, Kanclerz decyduje o wysłaniu setki młodocianych przestępców na Ziemię, żeby przekonać się, czy powierzchnia planety nadaje się do ponownego zamieszkania. Czy będzie to dla nich szansa na nowe życie, czy wręcz przeciwnie - pewna śmierć? Nikt nie uważał ich za bohaterów, jednak dla całej ludzkości są ostatnią nadzieją na przetrwanie.
***
Serial pokochałem, uznałem nawet, że jest genialny. Wobec książki miałem wysokie oczekiwania i choć jeszcze jej nie skończyłem wiem, że jest ona warta uwagi. Jest to typowa dystopia, która pokazuje nam, że przetrwanie tam, gdzie jest podobnież najlepiej wiąże się z jakimś chorym cudem. Nie można tu mówić o jakiejkolwiek schematyczności, do tego zrozumienie idei autorki umożliwiają nam retrospekcje, które są dość ciekawe. Książka ta napisana jest z czterech perspektyw, każda z nich jest odmienna i ma swoją rację bytu. Już niedługo na blogu trochę więcej, i o książce, i o serialu. 

Mam wyrzuty sumienia, że to tu daje.
Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. Z tego powodu zaniepokojone władze wdrożyły pilotażowy program, który ma zapobiegać odebraniu sobie życia. Wszyscy poniżej osiemnastego roku życia z objawami depresji zostają zabierani do specjalnych ośrodków, gdzie poprzez leczenie zostają pozbawiani najważniejszego: wspomnień. Pewna bliska osoba Sloane popełniła samobójstwo. Dziewczyna za żadne skarby nie chcę trafić do Programu, stara się więc nie pokazywać po sobie przygnębienia. Wsparciem dla niej jest jej chłopak James. Coraz trudniej jest im jednak wciąż przekonywać siebie nawzajem, że ich miłość przetrwa wszystko.. 
***
Jeśli mieliście okazję czytać moją recenzję (klik) tej powieści to nie szczędziłem w obelgach odnośnie jej. Przemyślałem wiele rzeczy, przeczytałem drugi tom i w wielu względach zmieniłem swoją opinię na temat niej. Docenić tutaj trzeba oryginalność i pomysłowość pisarki, choć nadal nie wybaczyłem jej potraktowanie depresji jako choroby zakaźnej, to jakiś żart chyba. Ta powieść nie spodoba się wszystkim, to oczywiste, jednak warto zwrócić na nią uwagę, z racji na dość ciekawe potraktowanie samobójstw, które choć nigdy nie staną się epidemią tak nadal są tematem tabu, który warto przełamywać. Już niedługo powiem Wam nieco o drugim tomie. 

Na dzisiaj to już tyle. Mam nadzieje, że odkryliście jakąś ciekawą książkę z gatunku dystopijnego, mi te książki podobały się, no oprócz jednego wyjątku. Piszcie jaki literacki gatunek poruszyć mam w najbliższej odsłonie tej serii, sensacja i kryminał odpowiadają? Do napisania!

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Jakoś zraziłam się do dystopii po Niezgodnej i dawno nie czytałam tego gatunku.

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię poczytać od czasu do czasu jakąś dystopię, nie jestem jednak jakąś wielką fanką tego gatunku. Z wymienionych książek czytałam Niezgodną i dla mnie była dobra, ale przeciętna. Film natomiast bardzo mi się nie podobał :(
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tych trzech propozycji przeczytałam uwaga: tylko jedną, tak chodzi o "Niezgodną".
    Co do Kass Morgan, to mam pierwszą część, ale zacznę czytać gdy w końcu całą serię skompletuję.
    A "Plaga samobójców" też jest w planach, jeśli w końcu je zakupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tych trzech czytałam tylko "Misję 100" i "Plagę samobójców". Obydwie bardzo mi się spodobały, jednak to plaga bardziej skradła moje serducho ^^ Co do "Niezgodnej" - oglądałam jej ekranizację i w ogóle mi się nie spodobała. Strasznie się przy niej wynudziłam i w sumie nie wiem co ludzie w niej widzą. No, ale każdy ma własny gust i z tym nie można się kłócić ;)

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  5. Z wymienionych tu pozycji, czytałam tylko serię "Niezgodna" i strasznie się namęczyłam żeby ją skończyć. A co do "Plagi samobójców" to od jakiegoś czasu mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Niezgodna" to zdecydowanie taka seria, która ma tylu zwolenników, co i przeciwników, ale ja również zaliczam się do tej pierwszej grupy. Najwięcej negatywnych ocen zbiera chyba "Wierna", wielu osobom nie podobało się zakończenie, a według mnie, to jest właśnie coś, co wyróżnia ją na tle innych dystopii. "Plagę samobójców" planuję przeczytać już od dawna, ale przyznaję, że trochę dziwne wydaje się potraktowanie depresji jako zarazy.
    Czekam na odsłonę o kryminałach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham serial The 100 (baardzo, baaardzo xD) i postanowiłam, że pasowałoby przeczytać książkę. Chociaż słyszałam, że jest dużo gorsza od serialu.
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam dystropie, a moim (raczej do niespełnienia) marzeniem jest przeżyć apokalipse ♥♥
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Z podanych przez Ciebie propozycji czytałam jedynie trylogię Roth i z tego co pamiętam, to strasznie irytowała mnie główna bohaterka. Ostatnio nawet chciałam pooglądać ostatni film, jednak doszłam do wniosku, że dałabym radę ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam dystopie. Z wymienionych przez Ciebie nie czytałam "Misji 100", ale nie mam na nią ochoty. Serial oglądałam i zaprzestałam na drugim sezonie, a książka mnie nie kusi. Natomiast "Plagę samobójców" uwielbiam - bardzo oryginalny pomysł, a same książki są szalenie wciągające :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezgodną czytałam i uwielbiam <3 Ta książka jest na prawdę warta polecenia i przeczytania, a coś o tym wiem, gdyż 2 moje koleżanki, które jeszcze niedawno nie wiedziały co to jest książka, przeczytały całą tą serię i się w niej zakochały :D
    Plagi samobójców jeszcze nie czytałam, ale strasznie mnie ona ciekawi i na pewno w najbliższym czasie po nią sięgnę :D
    Świetny post :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. "Niezgodna"- beznadziejna ksiażka, naprawdę. Nie było w niej nic interesującego. O "Misji 100" słyszałam z tego względu, że zaczęłam oglądać " The 100". Natomiast Pani Young czytałam "Remedium" i "Epidemię"- bardzo dobre książki :)

    OdpowiedzUsuń