Książki, które z upływem czasu oceniłbym inaczej

12:00

Każdy z nas się kiedyś myli. Nawet w ocenie książki!
Cześć Wam! Dzisiaj zapraszam Was na pewne zestawienie, które od jakiegoś czasu siedziało mi w głowie. Mianowicie zauważyłem w moich recenzjach, że niektóre książki przeceniłem, a niektórych nie doceniłem. Dlatego też dzisiaj pokaże Wam te pozycje, które z upływem czasu oceniłbym inaczej. Zapraszam!

Miłość po jakimś czasie może nas zwieść. Miłość zdradliwa jest.
Pewnie się tego nie spodziewaliście, aczkolwiek po lekturze pozostałych tomów moja opinia nieco się zmieniła. Z upływem czasu wychwyciłem też o wiele więcej błędów, niż wtedy. Kochani - ja po prostu byłem tak podekscytowany tą lekturą, że wszystko wydawało mi się takie świetne, jednak potem wszystko z czasem stawało się rzeczywiste, wiecie - nie tak różowe. Następne tomy na całe szczęście są o wiele lepsze, w ocenie właśnie nich się nie pomyliłem. Po lekturze wszystkich części sięgnę jeszcze raz po pierwszy tom - tak, żeby zobaczyć czy coś w tej kwestii uległo zmianie. Recenzja - klik.

Kiedy emocje kładą nacisk na Twój mózg.
Ja nadal uważam, że książka ta jest świetna, aczkolwiek według mnie po lekturze jednej książki nie zasługuje na maksymalną notę. Mówię tutaj o Wszystkich jasnych miejscach (recenzja), które okazały się być naprawdę genialne i porównując ją z książką, którą tu przedstawiłem zacząłem się nieco zastanawiać. Muszę zgodzić się z wszystkimi tymi rzeczami, które naświetliłem w recenzji, aczkolwiek odczuwam jakiś takie niedosyt w tym porównaniu. Pewnie tego nie zrozumiecie, no ale ja to dziwny jestem :P Niemniej jednak uważam Całą prawdę za jedną z lepszych książek przeczytanych przeze mnie w całym życiu. Recenzja - klik.

Zamiana ciał faktycznie jest spoko!
Moja opinia na temat tejże powieści była dość krytyczna, jednak po blisko roku od lektury bardzo miło wspominam tę duologię. Chociaż charakteryzuje się ona swoją dziwnością, to ja pod pryzmat czasu oceniam ją bardzo dobrze. Akcja była dość sprawna, a i był to dobry wstęp to fenomenalnej kontynuacji jaką był Ender (recenzja). Jak to sam napisałem blisko rok temu - Starter jest książką bardzo dobrą, mimo wielu braków i minusów, które są widoczne. Myślę, że ta malutka zmiana oceny się przysłuży. Recenzja - klik.

Na Mrozie też można się sparzyć.
Pierwsze spotkanie z Komisarzem Forstem potraktowałem bardzo optymistycznie. Mimo wszystko dopiero kilka recenzji, które miałem okazję przeczytać i obejrzeć uzmysłowiło mi czego ja nie dostrzegłem. Niekiedy głupkowatości, trochę częściej brak realizmu. Nie mogę ukrywać, że nadal traktuje tę powieść jako udany utwór, aczkolwiek za pierwszym razem nie zauważyłem błędów, które są przecież widoczne. Dlatego też drugi tom tejże trylogii nadal jest dla mnie równy wobec pierwszego. Mam głupi tok myślenia. Recenzja - klik.

A więc to byłoby już dziś na tyle. Zastanówcie się - macie książki, które w tym momencie ocenilibyście inaczej? Jestem pewny, że coś takiego by się znalazło. Za rok zobaczymy czy coś w tej kwestii się zmieniło. Mogę Wam powiedzieć, że zacząłem niedawno genialny serial, więc być może jeszcze w te wakacje podzielę się z Wami moją opinią. Do napisania!

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Nie czytałam jeszcze żadne z tych książek, ale mam zamiar się zabrać niedługo za 'Starter'
    Bardzo fajny post, a ja oczywiście czekam na więcej :)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Drugi tom lepszy niż pierwszy? Dziedzictwo - C. J. Daugherty - recenzja' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z książek, które tu przestawiłeś czytałam jedynie "Szklany tron" i również tak bym ją oceniła. Na początku strasznie się nią zachwycałam, lecz teraz, gdy mam za sobą już czwartą część, zauważyłam, że pisarka o wiele bardziej się rozwinęła, a jej książki są zwyczajnie lepsze niż na początku :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/07/dzienniczek-peen-cytatow-2.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama również zmieniłabym oceny wielu książkom czytanym w gimnazjum, gdyż wtedy sięgałam głównie po paranormal romance i każda pozycja wydawała mi się być fajna, wyjątkowa, innowacyjna itp. Dziś patrzę na swoje 'recenzje' z tamtego okresu z mieszanką wstydu i rozrzewnienia ;) I tak co jakiś zmieniam ilość gwiazdek na LC.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego popołudnia,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na post :) To dowodzi tylko temu, że człowiek po wpływem emocji myśli nieco inaczej niż wtedy gdy te emocje opadną. Tak czy inaczej dzięki Tobie zdałam sobie sprawę, że przecież mam do dokończenia duologię Lissy Price, a co do książki "Starter" mam takie same odczucia, też potraktowałam tę pozycję trochę ostro w ocenie, a z perspektywy czasu jak o niej myślę to zaczynam doceniać to co autorka przedstawiła w tej książce ;)
    Pozdrawiam,
    NeedRead

    OdpowiedzUsuń
  5. Z książek, które ja czytałem inaczej oceniłbym tylko serię 'Władca Pierścieni', którą na początku oceniałem jakoś 8/10, teraz oczywiście 11/10, bo to jest genialne! :)
    Pozdrawiam x
    http://book-dragon-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Miewam bardzo często ten sam problem. Dotyczy on zarówno książek, jak i filmów. Gdybym miała czas i przeczytała/obejrzała te wszystkie tytuły jeszcze raz, zapewne zmieniłabym oceny większości z nich :)

    Pozdrawiam,
    Nika
    addictedtobookspl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak patrzę z perspektywy czasu, to też pozmieniałabym oceny. Ale nie będę tego robić. Skoro wtedy mi się spodobały, to znaczy że czymś mnie urzekły, że miałam jakiś powód, aby tak je ocenić.
    Przykładowo - oceniłam "Nędzników" 9/10 i tak samo, np. "Maybe Someday" czy "Więźnia labiryntu". Ale jakbym miała powiedzieć, którą z tych książek polecam bardziej, to nie dalabym rady wybrać. "Nędznicy" urzekli mnie świetnymi bohaterami, bardzo ciekawą akcją i tym smutkiem, który w sobie mają. "Więzień labiryntu" ma tę ocenę za ciekawych bohaterów i oryginalny pomysł.
    Która jest bardziej wartościowa, ponadczasowa i dla wszystkich - oczywiście, że "Nędznicy". Bo "Więzień" to jedna z wielu młodzieżówek, w sumie podobna do innych. "Nędznicy" są wyjątkowi, nie ma drugiej takiej samej powieści.
    Nie wiem, czy ktoś mnie zrozumie, ale chodzi mi o to, że nie oceniam książek patrząc na to, jaką ocenę dałam innej. Dałam jakiejś 10, potem innej tyle samo. I nie myślę: "Może zmienię jedną ocenę, w końcu ta książka była lepsza, ciekawsza niż tamta."
    Nie. Skoro tak oceniłam, to niech tak zostanie.
    Inaczej się to ma w wypadku, gdy czytam jakąś klasykę, ponad stuletnią, czy coś takiego. Bo jako 14-latka oceniam ją np. 8/10, często dlatego, że jest za trudny język, czy nawiązania do historii, o której nic nie wiem. Za kilka lat może dałabym tej samej książce 10.
    Ależ się rozpisałam... :') Przepraszam, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
    Przy okazji - jaki serial oglądasz? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja co do ,,Startera" miałam przeciwne odczucie - najpierw oceniałam go wyżej, a z biegiem czasu moja opinia znacznie się pogorszyła. Reszty książek, o których wspominasz, jeszcze nie czytałam. :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdarza się, że po czasie oceniamy książki inaczej. Przeważnie piszę recenzje krótko po przeczytaniu książki i często później zmieniam o niej zdanie. Wystarczy, że spojrzę na nią "na chłodno", wszystko przemyślę i nagle okazuje się, że bohaterowie wcale nie są tacy dobrzy, a fabuła jest niezbyt oryginalna.

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny pomysł na post ;) myślę, że i u mnie znalazłyby się powieści, które dziś oceniłabym inaczej, jednak teraz żaden z tytułów nie przychodzi mi do głowy ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlatego recenzje staram się pisać minimum tydzień po przeczytaniu. Wtedy moje serce w miarę się uspokaja (jeżeli książka jest niesamowita) i daję pole do popisu swojemu rozumowi :)
    Ciągle zastanawiam się nad Ekspozycją. Nie czytałam żadnej powieści tego autora, jednak korci mnie, by w końcu coś zdobyć. Polecasz początkującym tę pozycję?
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na pewno oceniłabym inaczej większość młodzieżówek, które przeczytałam... Czasem dawałam im za wysokie oceny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba również muszę przeczytać kilka recenzji "Ekspozycji", które wytkną błędy, ponieważ również mam bardzo wysoką ocenę, jeśli chodzi o tę pozycję i nie dostrzegłam większych potknięć. Fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też tak nieraz mam, że po jakimś czasie dostrzegam coś nowego w danej książce i wtedy ocena idzie w górę, lub czytam inną książkę, porównuję ją i w sumie na tle innych wypada gorzej :)

    OdpowiedzUsuń