[43] Przewieszenie - Recenzja

12:00

Tytuł: Przewieszenie
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Gatunek: Kryminał
Data wydania: 13 stycznia 2016
Liczba stron: 460
Ile czytałem: 6 dni

Nie możesz czuć się bezpieczny, komisarzu. Wiemy, gdzie mieszkasz. Wiemy, którędy jeździsz do pracy. Wiemy, gdzie szukać twojej rodziny.

Dzisiaj będzie mroźno. Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie w kolejnej recenzji na moim blogu. Tym razem opowiem Wam o drugim tomie trylogii, o której nie mogę przestać myśleć. Dosłownie. Zapraszam!

Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się tylko ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między oficerami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach. Dochodzenie zaczyna prowadzić komisarz Forst. Szybko zdaje sobie on sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.

Po przeczytaniu Ekspozycji (recenzja) myślałem, że zwariuję. Zakończenie pierwszego tomu było czymś naprawdę strasznym, a zarazem niespodziewanym. Dzięki temu miałem w głowie pełno obaw - jak autor z tego po prostu wybrnie. Z drugiej strony wszystkie recenzje Przewieszenia, jakie miałem okazję czytać mówiły, że jest to książka o wiele lepsza od początku serii. Nie spodziewałem się, że to powiem, ale z tym zgodzić się nie mogę. Już widzę jak patrzycie z zaniepokojeniem na ekran swoich komputerów, ale czytajcie dalej. Okładka powieści jest na pewno klimatyczna, jednak uważam, że czegoś jej brakuje. Być może chodzi tu o ten kolor czerwony, za którym nie przepadam. Ale kto mnie tam wie. Po raz kolejny dzieło Mroza podzielone jest na części - tym razem jest ich trzy. W tym tomie ten podział nie ma ważnego znaczenia, ja tego nie odczułem.

Cała akcja powieści rozgrywa się w Polsce, a głównie w Tatrach. To naprawdę ciekawe czytać o miejscach, w których wiele razy się było. Mimo wszystko jestem pełen obaw, ponieważ w tym roku wybieram się do Zakopanego i po lekturze trylogii z Forstem już nigdy nie będę czuł się tak samo wspinając się na Giewont :P Jednak, jak wiadomo Besta zabija tylko osoby samotne, a ja będę otoczony rodziną - ulga! Z drugiej strony fakt, że przez całą książkę jesteśmy w Polsce nie spodobał mi się. Brakowało mi tutaj tej zmiany miejsc, jaka była w Ekspozycji, ciągłe podróże, a to do Rosji, czy do Los Angeles. Mimo wszystko pisarz zastosował tu wiele opisów, głównie gór. Od razu łatwo było wywnioskować, że Mróz wszędzie tam był i zna Tatry jak własną kieszeń. Ja jako czytelnik doceniam to najbardziej, że autor zna się na tym, co piszę.

Jednym z największych pozytywów powieści jest wprowadzenie nowych bohaterów. Mróz najbardziej skupia się na prokurator Dominice Wadryś-Hansen, która jakoś specjalnie nie przypadła mi do gustu. Pracoholiczka, która nie zwraca uwagi na swoje dzieci. O wiele bardziej polubiłem jej męża Gjorda, typowego Szweda, który myśli zdecydowanie bardziej racjonalnie od swojej żony. Kompanem Dominiki w śledztwie jest młody Aleksander Gerc, czyli osoba, której po prostu nie da się polubić. Ciągle działał mi na nerwy, cechuje go taka pochopność i ochota na przysporzenie komuś większych problemów. Oprócz tego mieliśmy okazję poznać córkę inspektora Osicy - Agatę. Nie ukrywam, iż polubiłem ją, rozgadane kobiety to coś co lubię! Bez żadnego spoilerowania mogę Wam powiedzieć, że nie podoba mi się to jaki los autor przysporzył pewnej osobie. Zobaczycie, jak przeczytacie.

Zmiany w życiu przeżywa także komisarz Wiktor Forst, czyli postać niedoskonała. Nadal jest sarkastyczny, nadal jest arogancki, ale jakoś przymykam na to oko. Bardzo się cieszę, że tym razem mieliśmy okazję poznać chociaż trochę przeszłości mężczyzny. W Przewieszeniu usiłuje udowodnić wszystkim czytelnikom, że jest zacięty i znajdzie Bestię z Giewontu, bo właśnie tak media nazwały mordercę turystów z Tatr. W tej części bardzo zaskoczyła mnie koalicja, którą zawarli Osica wraz z Forstem. Nie ukrywam, że ich znajomość, bo przyjaźnią nazwać tego nie można, w tej części była dość wyidealizowana, ale jak to wiele razy powtarzano - liczy się znalezienie i wsadzenie do więzienia Bestii. Jestem ciekawy jak główny bohater zmieni się w trzeciej części, bo nie wierzę, że nadal będzie myślał tak samo jak w pierwszym tomie.

Sam zgodzić się muszę, co do jednego - dopiero drugi tom tej trylogii można nazwać kryminałem. Pierwszy raczej był sensacją, jednak tutaj mamy okazję czytać o poszukiwaniu Bestii, o tych ciągłych poszlakach, które mimo wszystko nic nam nie mówią. Na samym początku myślimy, że znamy tożsamość zabójcy, aczkolwiek sama końcówka wyprowadza nas z tego myślenia. A najlepsze jest to, że zagadka nadal nie jest rozwiązana. Wszystkie puzzle nie są jeszcze ułożone. Powiem Wam, że czegoś mi brakowało. Nie ulega wątpliwości, że powieść ta była rewelacyjna, jednak w porównaniu z pierwszym tomem drugi traci bardzo wiele. Dlaczego tak jest? Być może zawiniła tu para prokuratorów, która ciągle przewija się w powieści. Liczę tylko, że w finalnej części będzie jak najmniej Gerca, może Bestia zrobi z nim co trzeba?

Jeśli po skończeniu Ekspozycji ktokolwiek powiedziałby mi, że zakończenie drugiego tomu jest jeszcze lepsze i o wiele bardziej zaskakujące, po prostu bym go wyśmiał. Od razu mówię - ostatnich kilka stron nie czytajcie w nocy, bo nie zaśniecie. Nie spodziewałem się, że autor zrobi coś tak psychicznego.. Mam trzy tezy odnośnie tego zakończenia, jednak nie chcę Wam niczego spoilerować. Nie mam zielonego pojęcia, jak Remigiusz Mróz poradzi sobie z wyjaśnieniem tego, ja na razie nie widzę żadnego sposobu. Po kilku dniach od skończenia tej książki mogę Wam zagwarantować jedno - szykujcie się na kaca, który wcale nie będzie chciał się skończyć.

Podsumowując Przewieszenie to książka, która przysporzyła mi wiele myśli w mojej głowie. Jest to na pewno rewelacyjna pozycja, jednak mam wrażenie, że czegoś tutaj brakowało. Liczę, że trzecia część będzie najlepszą z tej całej trylogii. Polecam bardzo!

Moja ocena: 8/10

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Jeszcze nigdy nie czytałam twórczości Remigiusza Mroza, ale ,,Kasacja" czeka na mojej półce i mam nadzieję, że się nie zawiodę. :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na rozdanie :)
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja Remigiusza Mroza biorę w ciemno! :)

    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sam czytałem już Ekspozycję i Przewieszenie, które skończyłem stosunkowo niedawno. Recenzja była zaplanowana na poniedziałek, napisana już dawno, ale Blogger usunął mi posty, dlatego u mnie wieje pustką. Nie mniej jednak Przewieszenie bardzo mi się podobało. Tak jak Ty nie lubię tej Wadryś-Hansen. Jednak to mniej podoba mi się od pierwszego tomu. Czekam na Trawers. :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam czytałem już Ekspozycję i Przewieszenie, które skończyłem stosunkowo niedawno. Recenzja była zaplanowana na poniedziałek, napisana już dawno, ale Blogger usunął mi posty, dlatego u mnie wieje pustką. Nie mniej jednak Przewieszenie bardzo mi się podobało. Tak jak Ty nie lubię tej Wadryś-Hansen. Jednak to mniej podoba mi się od pierwszego tomu. Czekam na Trawers. :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka na mnie na półce i to z autografem autora z Festiwalu Książki w Opolu. Cieszę się, bo co Mróz to Mróz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się naprawdę fantastycznie! Póki co mam za sobą pierwszy tom i chociaż całość była przeciętna, to zakończenie naprawdę wgniotło mnie w fotel. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O! Zapowiada się świetnie.
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mróz uderza we mnie z każdej strony. Widzę go wszędzie. I nawet mimo że lubię nasze góry, nie jestem w stanie się przekonać do tego autora. Już nie chodzi o to, że to nie mój gatunek książek, ale coś mi... nie pasuje w stylu pisania (który, przyznaję szczerze, znam tylko z cytatów).

    OdpowiedzUsuń
  9. Postanowiłam sobie, że w wakacje przeczytam między innymi kilka książek Remigiusza Mroza, wśród nich na pewno znajdzie się "Ekspozycja", a kto wie, może i "Przewieszenie" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, że jeszcze nie przeczytałam żadnej książki Mroza? Te, które miałam, pożyczyłam, bo jakoś tak smętnie czekały na półce. W końcu muszę się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń