EpikBox Maj 2016 - Unboxing #1

12:00

A o to moje pierwsze pudełko subskrypcyjne! 
Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie w kolejnym poście na moim blogu. Kojarzycie EpikBoxa? O tym czym to jest i co zawiera dowiecie się dzisiaj w tym poście. Razem sobie je otworzymy i przedstawię Wam moją opinię na temat niego. Czy moje wydane pieniądze zostały zmarnowane czy może wręcz przeciwnie? Zapraszam!

EpikBox to pudełko subskrypcyjne związane z książkami. Jest wysyłane co 3 miesiące i kosztuje (bez kosztów wysyłki) 47 złotych. Każdy Box jest tematyczny i znajduje się w nim od 3 do 5 gadżetów związanych z tym co książkoholicy lubią najbardziej. Oczywiście oprócz tych przedmiotów w każdym pudełko znajduje się adekwatna do tematyki książka z gatunku Young Adult. Każda powieść jest nowością wydawniczą.

A więc czas na unboxing! :)
Here it comes!
EpikBox dotarł do mnie dzisiaj (18 maja 2016) i to wszystko dzięki mojej ukochanej sąsiadki, ja byłem w szkole i na matmie zadzwonił do mnie kurier. Mina wychowawczyni jak powiedziałem jej do kogo chcę wyjść zadzwonić - bezcenna. Stan samego pudełka był.. dobry, wiem, że widzicie tu lekkie widoczności użytkowania, ale to wszystko wina tego stworzonka na zdjęciu jakim jest mój kociak. Zabrałem się więc do otwierania!

Sowa bookowa. Wiecie, że Blue Nawiasem miało się tak nazywać?
Po otwarciu pudełka czekała na mnie taka oto sówka, z początku myślałem, że jest to po prostu kolorowanka, którą możemy pokolorować, ale jak się okazało była to ulotka informująca nas o zawartości i wprowadziła mnie w wir otwierania. Tyłu Wam niestety nie pokażę.

Dzięki EpikBoxowi mam na czym spać!
Pierwszym gadżetem jaki wyciągnąłem była poszewka na poduszkę z naprawdę świetnym napisem, dla książkoholika zapewne bardzo częstym. Na początku myślałem, że jest to torba bawełniana i niezmiernie się ucieszyłem, bo przed Targami w Warszawie nie posiadałem takowej, ale czekało nam nie to. Ten przedmiot oceniam pozytywnie, choć doposażyć będę się musiał w poduchę o tych gabarytach, bo takiej akurat nie mam.

Drobiazgi jak zawszę cieszą.
Przed zakupem pudełka trzymałem kciuki jak najmocniej, żeby te prześwietne EpikBoxowe zakładki znalazły się w pudełku i tak się właśnie stało. Z tego co widzę to jest to nowa kolekcja, która bardzo mi się podoba. Ten mały Potter będzie świetną zakładką podczas lektury właśnie tej serii Rowling, a ta druga jest równie dobra. Otrzymałem jeszcze voucher na 10% upustu podczas zakupów na stronie twórców pudełka. To czy z niego skorzystam jest dość wątpliwe, ale zobaczymy.

Ozdób swoje ciało książkowo.
Nie mogę ukrywać, że jest to gadżet, który nie przypadł mi tutaj do gustu. Nie przepadam za dekorowaniem swojego ciała w taki sposób i wolałbym coś co mi się przyda, a nie tatuaże na krótko. Chociaż tu mogę przyznać, że wzorki znajdujące się tam są naprawdę całkiem fajne, tu akurat muszę pochwalić. Czy je użyje? Wątpię.

Czytanie jest obłędne, zgadzam się.
Coś co wywołało uśmiech na mojej twarzy, czyli zbiór zabaw i tych wszystkich grafik, takich jakby serii popularnych na portalu BookGeek. Między innymi znajduje się tam krzyżówka, rekomendacje książek przez Cassandrę Clare oraz zestawienie sześciu książek z twardymi bohaterkami. Bardzo fajne i nie raz zapewne przydatne.

Punkt kulminacyjny, drodzy.
Przyszła pora w końcu na książkę i w majowym EpikBoxie znajdowała się powieść Simon oraz inni homo sapiens i jestem niezłym Sherlockiem, ponieważ odkąd zobaczyłem zapowiedź tejże powieści byłem przekonany, że tu się znajdzie. Trochę się zawiodłem, bo tematyka ta nie jest aż tak bardzo przeze mnie pożądana, jednak być może przeczytanie o tym będzie dobrą lekcją. Niemniej jednak przeczytam ją szybko. Oprócz tego mamy dołączoną notkę z oceną powieści przez Maję z kanału Maja K. oraz naklejkę z notką od autorki. Kolejny zawód, bo myślałem, że dostaniemy jakiś autograf albo po prostu notatkę.

A więc tak to się wszystko prezentuje.
Powiem Wam, że jak na moje pierwsze pudełko subskrypcyjne jestem zadowolony co do tego zakupu. Wiele gadżetów bardzo mi się spodobało, jak na przykład poszewka czy magnetyczne zakładki. Zdarzyły się też pewne niepotrzebne przedmioty jak oczywiście tatuaże, nieporozumienie. Ogólnie oceniam go dobrze, jednak mogło być po prostu lepiej. Następnego Boxa będę chciał kupić, ale to wszystko zależy też od gatunku powieści zawartej, w końcu nie wszystko jest takie różowe.

To już wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że zawartość tego Boxa przypadła Wam do gustu i choć trochę namówiłem Was do zakupu następnej odsłony. Przepraszam też za jakość moich zdjęć, wińcie mój telefon. Zaczytanych dni życzę! :)

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Raczej nie zamierzam już kupować EpikBoxa. Kupiłam tylko jednego - z "Restartem" w środku i byłam nawet zadowolona. Co do kolejnych, to zawsze wahałam się przed zakupem i ostatecznie rezygnowałam i kończyło się tym, że byłam zadowolona z podjętej decyzji. Jeśli chodzi o ostatniego boxa, to tez jestem zadowolona, że nie kupiłam. Książkę chętnie bym przeczytała i pewnie ją w ostateczności kupie, ale reszta jest średnia. Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie skusiłam się na żadnego epikboxa. Jednak poszewka kusi i wygląda prześlicznie ;)
    zaczytana_bella

    OdpowiedzUsuń
  3. Awrrr, dlaczego ja go nie zamówiłam ?! Miałam to w planach od dawna ale w ostatniej chwili się rozmyśliłam z obawy, że pudełko nie trafi w mój gust. I co? I oczywiści trafiło :) Następnym razem zamawiam, nie ma bata. Poszewka na poduszkę jest cudowna!
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o EpikBoxach, ale nigdy nie zdecydowałam się na zakup. I coś czuję, że w najbliższej przyszłości się nie skuszę.

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kupowałam tego boxa i żałuję. Taką poszewkę chętnie bym u siebie widziała. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie kupiłam i mam mieszane uczucia, z jednej strony bardzo żałuję, a z drugiej to w końcu 60 zł, które mogę spożytkować na coś innego. Książkę z boxa chyba sobie kupię, bo wydaję się ciekawa, no i liczę na to, że te zakładki magnetyczne będą na stronie :D

    http://ksiazkomania1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm nigdy się nie zastanawiałam nad zakupem boxa teraz zaczęłam nad tym rozmyślać, może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawdę mówiąc to chyba jeden z najgorszych epikbox'ów.
    ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej boję się zainwestować w EpicBoxa, bo cóż, tego co widzę ani razu nie było tytułu który mógłby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Także posiadam tego epikboxa i przeczytałam tą książkę w jeden dzień. Niesamowicie mnie wciągnęła, chyba jedna z dwóch najlepszych książek, ktore przeczytałam w tym roku. Jest to mój pierwszy epikbox i jestem bardzo zadowolona, na pewno kupię następnego. Poszewka i zakładki cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się, że poszewka najlepsza :) no i zakładka niczego sobie.
    Obserwuję i zapraszam też do siebie ;)

    justletthembe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tego epikboxa najbardziej podobał mi się...Twój kot :D Reszta niestety nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń