Styczniowy Wrap Up + TBR na Luty'16

12:00

Czytelniczy rok rozpoczęty!
Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie w kolejnym poście na moim blogu. Dzisiaj pokażę Wam co przeczytałem w styczniu i co planuję na luty. Mimo wszystko rozpocząłem z przytupem! Zapraszam :)


Styczeń obfitował w wiele książek, które albo mi się podobały albo były okropne. A to faktycznie rzadkość! Rozpocząłem wyzwanie czytelnicze i mam nadzieję, że nie zawiodę.
1. Światło, którego nie widać - książka, co do której mam dość mieszane odczucia. Oczywiście jest to przepiękna opowieść, która wiele daję czytelnikowi, ale w moim przypadku nie było zachwytu. Niestety, ale tak bywa. Recenzja - klik.
2. Piąta Fala - prześwietna powieść science-fiction, która zawładnęła mną w tym miesiącu. Wartka akcja, barwni bohaterowie i dość nietypowy sposób napisania książki. Nie mogę doczekać się i ekranizacji i kolejnych tomów. Recenzja - klik.
3. Chłopcy 2. Bangarang - druga odsłona przygód naszych Chłopców spodobała mi się o wiele bardziej. Coś takiego było w tej książce co sprawiło, że lektura była świetnym relaksem, mimo niektórych wątków. Rozdział z kotem - mistrzostwo! Recenzja - klik.
4. Miecz Lata - nie uwierzycie, ale to było moje pierwsze spotkanie z Rickiem Riordanem. I powiem Wam, że się polubiliśmy! Mimo wielu dość skomplikowanych pojęć przygody Magnusa przypadły mi do gustu i nie mogę doczekać się następnych serii!

A nie ma tutaj:
5. Playlist for the Dead - największy zawód tego miesiąca. Pożyczyłem tę książkę od siostry ciotecznej i podobnie jak ona - nie przepadam za tworem Falkoff. Ogólnie - pomysł był genialny, ale wykonanie wręcz mierne. Recenzja w lutym.


Czas na małe podsumowanie:
Liczba przeczytanych książek: 5
Liczba przeczytanych stron: 2110
Najlepsza książka: Piąta Fala
Najgorsza książka: Playlist for the Dead

Jak możecie wiedzieć, bądź nie - już jutro zaczynają mi się ferie, więc czasu na czytanie będzie co nie miara. To że zaplanowałem sobie tylko dwie książki nie ma zbyt wielkiego znaczenia, ale moja półka nie obfituje w nieprzeczytane powieści, więc jakieś niespodzianki z pewnością będą miały miejsce.
1. Zagrożeni - nie mam zbyt wielkich nadziei co do trzeciego tomu serii Daugherty, więc mam nadzieję, że po przeczytaniu nie będę miał znowu ochoty wsadzić jej do trumny. Pozdrawiam wszystkich fanów sagi!
2. Korona w Mroku - trochę mi wstyd, bo miałem przeczytać to jeszcze w styczniu, ale wolałem zostawić sobie ją na ferie. To właśnie z Celeaną zacznę swoje ferie i mam nadzieję że szybko zaopatrzę się w Dziedzictwo Ognia.

Przyszła pora na Blogowe Podsumowanie! :)
Liczba wyświetleń: 3315
Komentarze: 87
Nowi obserwatorzy: 9
Najpopularniejszy post: Liebster Blog Award #3

A więc to byłoby już dzisiaj na tyle. Styczeń był bardzo obfitym i nie ukrywam, że udanym miesiącem. Od razu teraz może Wam coś przekażę - pracuję nad nowym szablonem. Jest on już w 80% gotowy, jednak ciągle coś zmieniam, ale możecie być przygotowani na 10 lutego, czyli rocznica pół roku bloga. Będzie to dzień po grze miejskiej, ale o niej opowiem Wam już niedługo. Zaczytanych dni Wam życzę i do następnego!

Pozdrawiam, Kuba z Blue Kuba Books! :)

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Oo, nawet nie zauważyłam, że nasze rocznice są tak bliskie - ja swoją obchodziłam 11 stycznia ;)
    Widzę, że chcesz przeczytać Zagrożonych, a więc mam nadzieję, że będziesz miał lepsze odczucia niż ja. Zresztą sam wiesz, co czuję w stosunku do tej serii, więc nie będę się powtarzać ^^
    U mnie recenzja Jedynej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale mam w planach (w dalekiej przyszłości) przeczytać Playlist fot the Dead. Słyszałam różne opinie, większość niestety twierdzi tak jak ty, ale dam jej szansę. Co do sagi ''Wybrani''. Mam ją również w planach i mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pół- rocznica w urodziny mojego psa! Hahah, dzięki temu nie zapomnę :P
    Całkiem pokaźny stosik ^^ Powodzenia w lutym!
    Marta Eadlyn z Książki, pandy i kawa

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Ja również przeczytałam "Playlist for the Dead" i oczekiwałam czegoś o wiele lepszego niż dostałam.
    A przy okazji zapraszam na mojego nowo założonego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam bez bicia, że jesteś pierwszym recenzentem-chłopakiem, na którego trafiłam i cóż... To będzie zapewne jakaś miła odmiana. No, bo blogspot raczej obfituje w baby :D
    No nic, mniejsza, bardzo się cieszę, że tutaj trafiłam :)
    Taki powiew świeżego wiatru :D
    Widzę, że rok się zaczął, a ty nie próżnowałeś! :D
    Styczeń był naprawdę książkowym miesiącem :) A co do planów na luty... Masz rację, co do "Zagrożonych" - ja również nie spodziewałabym się po tej książce zbyt wiele :D
    Mam nadzieję, że będę tutaj często wpadać :D
    Pozdrawiam,
    Isabelle West

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Playlist for the dead miałam podobnie - także podobał mi się pomysł (to łączenie rozdziałów z muzyką!), ale sama książka była przeciętna, niestety. Za to "Światło, którego nie widać" oraz "Piąta fala" czekają spokojnie na półce na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja "Playlist for the Dead" byłam mile zaskoczona, bo podchodziłam dość niepewnie do tej pozycji. Co do "Korony w mroku"- jedna z moich ulubionych książek, wydaje mi się, że była nawet lepsza od pierwszej części. Pozdrawiam :)
    deszczslow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń