[19] Chłopcy - Recenzja

12:00

Tytuł: Chłopcy
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: SQN
Gatunek: Fantastyka
Data wydania: 7 listopada 2012
Liczba stron: 320
Ile czytałem: Kilka godzin

"Życie życiem, realność realnością, ale gdy raz wdepniesz w jakąś bajkę, to twój świat będzie nią śmierdział, aż zdechniesz."

Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie w pierwszej recenzji w roku 2016. Na tapet dziś bierzemy pierwszy tom serii Chłopcy. Czy porwało mnie tak jak wszystkich? Zapraszam do lektury ^^

Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! - tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać... i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę. Chłopcy to wystrzałowy cykl, łączący ciężki klimat rodem z serialu Sons od Anarchy z bajkowymi postaciami klasycznej powieści Piotruś Pan.

Powieść jest wydana w świetny sposób - ilustracje wykonane przez Roberta Adlera są przepiękne i zdecydowanie najlepszy jest w nich klimat, taki dość ciężki klimat. W środku książki znajdują się ilustracje, niekiedy są one dość niecenzuralne pokazujące np. sceny seksu. Właściwie można to bardziej nazwać jako zbiór opowiadań, jednak są one napisane chronologicznie i wydarzenia w danych opowieściach mają znaczenie w następnych. Czcionka również nie pozostawia niczego do życzenia i czyta się naprawdę szybko - ja wręcz pochłonąłem tą pozycję w kilka godzin.

Mogę przyznać się bez bicia, iż nie jestem zbyt wielkim fanem przygód Piotrusia Pana - jak byłem młodszy nie zrobił on na mnie dużego wrażenia. Po książce tej oczekiwałem, że zakocham się w przygodach Chłopców, ale niestety tak się nie stało. Przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Książka jest obfita w przekleństwa, agresję oraz sceny seksu. To nie przeszkadzało mi aż tak bardzo, ale mogę przyczepić się do zbyt częstego występowania przekleństw. Podobało mi się nazewnictwo poszczególnych rozdziałów, które najczęściej odwoływało się do tych typowych tekstów z dzieciństwa jak np. "Znalezione nie kradzione".

Ogromnym plusem tej powieści są bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Główni Chłopcy, czyli Kędzior i Milczek są świetnym duetem - ich teksty wiele razy rozśmieszały mnie, choć nie do łez. Muszę wspomnieć o tym, że Bliźniacy, którzy są takim jakby dorosłym odpowiednikiem Georga i Freda z serii o Harrym Potterze zaczęli mnie totalnie irytować. Nie mogłem znieść ich dziecięcych figli. Stalówka dał mi do zrozumienia, że lepiej z nim nie zadzierać - jest to bohater trochę zbyt poważny, w moim odczuciu. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o "mamie" naszych bohaterów - Dzwoneczek to kobieta z krwi i kości! Jest to bohaterka bardzo silna i momentami nie dowierzałem jak dorośli faceci mogą traktować ją jako swoją matkę, mimo iż jest w ich wieku.

Styl Jakuba Ćwieka jest jednym z lepszych, które dotąd miałem okazję poznać. Autor mimo ciężkich i mocnych słów potrafi wpleść jakiś bardzo wartościowy cytat, o na przykład taki jak obok okładki w mojej recenzji. Mój imiennik z pewnością jest mistrzem w kreowaniu bohaterów oraz świata, który tutaj jest przemyślany w 100%. Druga Nibylandia to azyl naszych bohaterów, a w skrócie jest to w większości park rozrywki. Zapamiętałem tak bardziej jeden rozdział, a właściwie ten w którym to chodziło o historię Kubusia i powiem Wam szczerze, że to jedno opowiadanie dało mi trochę do myślenia i po ukończeniu go nie miałem pojęcia co tu się właśnie wydarzyło.

Przygody Chłopców niekiedy są bardzo ekscytujące, ale niektóre opowiadania po prostu mnie wynudziły. Po wielu pozytywnych opiniach nastawiłem się na porywającą opowieść o niegrzecznych Chłopcach i świetne przygody, a otrzymałem opowiadania, które oczywiście podzielone są na te lepsze i te gorsze. Po skończeniu książki usiadłem i próbowałem zebrać myśli na temat tej pozycji, ale do tej pory nie potrafię powiedzieć co tak naprawdę o niej myślę. Niby wszystko było okej, ale po prostu jest tak wiele minusów tej książki. 

Pod koniec akcja momentalnie przyśpiesza i zacząłem wciągać się w przygodę naszej Dzwoneczek i koniec mi się bardzo spodobał. Obietnica złożona przez bohaterkę bardzo zobowiązuję i może to właśnie dlatego będę chciał spędzić z tą serią jeszcze kilka chwil. Nie będę miał chyba serca, żeby skończyć moją przygodę z Chłopcami na takim zwrocie akcji i na dodatek słyszałem, że kolejne tomy mają być o trochę bardziej poważnej tematyce - no zobaczymy..

Podsumowując Chłopcy to idealna pozycja dla fanów ciężkiej i mocnej literatury obszytej świetnie wyważonym humorem. Oczywiście o fanach Piotrusia Pana nie muszę wspominać, bo pewnie już dawno są po lekturze serii Ćwieka. Mimo wszystko dam szansę Ćwiekowi i sięgnę po następne tomy w celu sprawdzenia. Co ma być to będzie!

Moja ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję wydawnictwu SQN :)

Pozdrawiam, Kuba z Blue Kuba Books :)

You Might Also Like

5 komentarze

  1. To chyba nie dla mnie, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Piotrusia Pana i w ostatnim czasie poszukuję książek o różnego rodzaju gangach itp. Widać, że "Chłopcy" jest dość specyficzną lekturą i bardzo się waham co do jej zakupienia i przeczytania...ale chyba się skuszę! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/01/podaruj-mi-miosc.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że książka za ciężka jak dla mnie, ale recenzje miło się czyta :)
    Pozdrawiam <3

    http://maddicblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna wersja. Mam słabość do tak zaserwowanych "bajek".

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, "Chłopcy" to chyba pierwsza książka Ćwieka, która zupełnie do mnie nie trafiła. Jakoś nie odnalazłam się ani w klimacie, ani w fabule, ale doskonale rozumiem, że są osoby, którym spodoba się bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń