[17] Dotyk Julii - Recenzja

12:00

Tytuł: Dotyk Julii
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Gatunek: Literatura młodzieżowa
Data wydania: 28 kwietnia 2014
Liczba stron: 330
Ile czytałem: 3 dni

"Spędzałam życie wsunięta między kartki książek. Z braku bliskości z ludźmi budowałam więzi z papierowymi postaciami."

Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie w kolejnej recenzji na moim blogu. Tym razem na tapet bierzemy "Dotyk Julii", czyli książkę o której słyszałem chyba wszędzie. Jakie są moje wrażenia po lekturze? Zapraszam.

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć całym światem. Julia jednak po raz pierwszy się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha. 
Zostałam przeklęta Mam niezwykły dar. 
Jestem potworem Mam nadludzką moc
Jestem narzędziem zniszczenia Będę walczyć o miłość

Okładka powieści ma coś w sobie takiego, co hipnotyzuje czytelnika i po prostu nie można oderwać od niej oczu. Fakt, muszę przyznać, iż jest taka dziewczęca, ale przestało mi już to przeszkadzać, no piękna jest! Cała seria ma bardzo ładną oprawę graficzną, to na pewno. Byłem wręcz zdziwiony, że przez tę pozycję przebrnąłem tak szybko. To były zaledwie trzy dni, ale czytało się szybko i przyjemnie, a to bardzo ważne.


Przed lekturą napotkałem niestety na wiele różnych opinii na temat tejże powieści. Negatywne opinie głównie z blogów chłopaków, a te pozytywne pisały głównie dziewczyny. Obawiałem się, iż po prostu mi się to nie spodoba. Jednak, aż tak źle nie było. Mimo wszystko to dystopia, których od jakiegoś czasu staram się unikać. Dlaczego? Według mnie jest już zbyt dużo takich schematycznych powieści i po prostu nie przypadały mi do gustu. Dotyk Julii miał to do siebie, że coś mi przypominał, tylko do tej pory nie potrafię określić do jakiej książki dzieło Mafi jest podobne.

Zaintrygowała mnie bardzo moc Julii - nie codziennie spotykamy bohaterkę, która może zabić kogokolwiek dotykiem. Na początku poznajemy ją jako takiego odludka, dziewczynę bardzo skrzywdzoną przez los. Nie mogę ukrywać, że jest to taka typowa, głupia główna bohaterka, której łatwo można zawrócić w głowie. Potrzebuję jakiejś książki z jakimś niegłupim męskim bohaterem, a takich książek mało. Julia przechodzi taką jakby przemianę swojego charakteru. Z płochliwej wariatki staję się silną i bezwzględną dziewczyną, no dobra to ostatnie to tak nie do końca. 

Byłem oczarowany przepięknym stylem pisania Tahereh Mafi. Autorka potrafiła wciągnąć mnie do lektury i zarazem używać pięknego języka. Wychwyciłem wiele cytatów, które na pewno zapadły mi w głowie na długo. Myślałem, że dostanę delikatną historię, z elementami dystopijnego świata. Jednak, okazało się zupełnie inaczej. Faktycznie - nasza fabuła jest obszyta subtelnymi faktami, ale całe otoczenie jest idealnie wykreowane. Wojsko, apokalipsa, przemoc i zabójcza Julka, ale i tak delikatna. Spodobało mi się właśnie to, że wszystko to dzieje się w towarzystwie żołnierzy - mimo, że wielkim fanem wojen nie jestem, jakoś tak mi się to spodobało.

Mimo wszystko nie mogę tutaj zrozumieć jednego - dlaczego wszyscy zachwycają się tym sadystą Warnerem?! Gość przez całą książkę mnie irytował i tylko i wyłącznie przyprawiał naszą główną bohaterkę o cierpienia. Dziewczyny, dajcie mi do zrozumienia - co w tym chłopaku takiego jest? Inni bohaterzy natomiast byli po prostu zwykli, nie zachwycili mnie. Adam to taki typowy łamacz serc, marzenie każdej dziewczyny. Polubiłem Kenji'ego - zadziwiał mnie swoim poczuciem humoru i przede wszystkim sarkazmem - uwielbiam to. No i Julia. Mam nadzieję, że w następnych tomach jej przemiana będzie przebiegała w jeszcze lepszym stadium.

Całej naszej książce towarzyszył tajemniczy klimat. Niby wszystko jest tak oczywiste, a tak naprawdę nie mamy pojęcia skąd to, jak to i dlaczego. Cała historia Julii z przeszłości mnie zaciekawiła. Fajnie byłoby przeczytać o jej dzieciństwie i opisie tej beznadziejnej przypadłości, jakim jest zabójczy dotyk. Wiele wątków pozostało niewyjaśnionych i dostaliśmy niemały cliff-hanger pod koniec powieści. Nadal się waham co do lektury następnych tomów - okej, niby zaczęte serie warto byłoby dokończyć, ale jednak mam pewne wątpliwości. Oświećcie mnie, czy mogę to kontynuować.

Pod koniec książki akcja momentalnie zaczyna przyśpieszać i akcja powoli zaczyna się nam zamykać i wiele wątków ulega wyjaśnieniu. Byłem bardzo ciekawy jak to wszystko się zakończy i jestem zadowolony ze zwieńczenia książki. Mimo wszystko, według mnie to się trochę nie kleiło. Niby wszystko fajnie, ale po skończeniu miałem wszechobecny niedosyt, który będzie towarzyszyło mi aż do zaczęcia drugiego tomu. Nie mam pojęcia, dlaczego, ale po prostu chyba spodziewałem się czegoś zupełnie innego.

Podsumowując Dotyk Julii to naprawdę dobra książka, która może być także dla chłopaków. Jeśli szukacie książki z przemianą głównej bohaterki i dystopijnym klimatem to jest to pozycja idealna dla Was. Czy sięgnę po kolejne tomy? Nie mam pojęcia.

Moja ocena: 7/10

Za książkę do recenzji dziękuję księgarni internetowej Matras :)

Pozdrawiam, Kuba z Blue Kuba Books! :)

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Jeżeli przeczytasz następne części, to z pewnością się przekonasz do Warnera :D (tak myślę xd)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się książka bardzo podobała :)
    mylittlebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze zobaczysz, że zmienisz zdanie na temat Warnera ;)
    A trzecia część jest najlepsza i sądzę, że tobie także się spodoba. Jeśli twierdzisz, że już w pierwszej części Julia się zmieniła, to na pewno dalsze przypadną ci do gustu, więc warto kontynuować!
    ksiazki-pandy-i-kawa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. zaczęłam ją kiedyś czytać, ale styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu. może za niedługo zrobię drugie podejście.
    pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje zdanie na jej temat juz znasz :) Jestem zachwycona i czekam na wiecej!
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń