[4] Oddam ci słońce - Recenzja

10:30

Tytuł: Oddam ci słońce
Autor: Jandy Nelson
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Gatunek: Literatura Młodzieżowa
Data Wydania: 12 sierpnia 2015
Liczba stron: 374

"Kiedy spotykasz pokrewną duszę, to tak jakbyś wszedł do domu, w którym już kiedyś byłeś - rozpoznajesz meble, obrazy na ścianach, książki na półkach, zawartość szuflad: znalazłbyś tam drogę nawet po ciemku."

Witam Was bardzo serdecznie w recenzji jednej z najpiękniejszych książek, jakie przeczytałem w życiu - Oddam ci słońce. Mocny początek, nieprawdaż? Zapraszam na recenzję.

Jude i Noah to totalne przeciwieństwa, jednak są bliźniakami. Ona jest pełną energii buntowniczką, zabiegającą o uwagę matki. Jest samotna i skrycie romantyczna, niestety podjęła wiele złych decyzji, za które musi teraz ponieść skutki. Noah jest zupełnym przeciwieństwem dziewczyny. Jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce - marzy o tym, żeby kiedyś zostać artystą. Jednak, staję się kimś kim nigdy nie chciał być. Oboje pod pryzmat wielu wydarzeń zmieniają się w osoby, którymi nigdy nie chcieli być. Kiedyś oboje byli nierozłączni..

Okładka powieści dzieli książkoholików i jak najbardziej to rozumiem. Jednak, wolę raczej tą oprawę od tej z zachodu. Dlaczego? Dzięki temu możemy poznać bardziej naszych tytułowych bliźniaków. W tle mamy tak jakby płótno i kolory, nie znam się na sztuce nie bijcie. Bardziej mi się podoba tył książki, na którym jest Noah, mówiłem że uwielbiam kolor niebieski? 

Wielkim atutem opowieści jest to, że praktycznie nic o niej nie wiemy. To była taka wyprawa w ciemno z czytaniem tej książki, bo odkrywamy ją na nowo, dowiadując się o niej coraz więcej. Wszyscy się tak nią zachwycali, że miałem straszną chrapkę i kupiłem ją od razu dwa dni po premierze, w księgarni, a kupuje tam naprawdę rzadko.


"Albo płyniesz, albo toniesz, takie jest życie"

Od samego początku książki zacząłem utożsamiać się z głównym bohaterem, Noahem. Oboje jesteśmy nieśmiali i lekko zamknięci w sobie, a przede wszystkim skonfliktowani z ojcem, no jednak tak. Na tym nasze podobieństwo, stety bądź niestety się kończy. Jude za to ujęła mnie za serce całkowicie, poznajemy ją jako tą rezolutną buntowniczkę, a kończymy z zupełnie inną osobą. Warto dodać, że rozdziały pisane są z perspektywy Jude, jak i Noah. Jednak, chłopak opowiada historię gdy ma 13 lat, a dziewczyna 16. Bardzo mnie to zaintrygowało, lecz poniekąd myk ten znam z Wiernej, pani Roth.

"Musisz dostrzec cuda, żeby działy się cuda"

Byłem bardzo zaskoczony faktem, że wciągnąłem się aż tak bardzo, że czytałem wszędzie, gdzie tylko szedłem. Jandy Nelson posługuje się takim pięknym, a zarazem prostym językiem, że czyta się bardzo szybko. Przyznam szczerze, że z początku bardziej spodobały mi się rozdziały pisane z perspektywy Noah, jednak pod koniec powieści było zupełnie na odwrót - Jude chwyciła mnie za serce. Jest to idealna książka dla osób zakochanych po uszy w sztuce i wszystkim z nią związane. Rzeźbienie, malowanie i szkoły artystyczne, wszystkiego po trochu.

"Rzeczywistość miażdży. Świat jest jak ciasny but"

Podczas lektury Oddam Ci Słońce zacząłem poważnie zastanawiać się o świecie otaczającym mnie. Te wszystkie małe rzeczy, których nie dostrzegamy mogą okazać się dla nas czymś nowym i niesamowitym zarazem. Zacząłem rozumieć, jak bardzo cieszę się, z tego, że mam moją siostrę, mimo że kłócimy się częściej niż rozmawiamy. Uświadomiłem sobie, iż moi rodzice znaczą dla mnie o wiele więcej niż myślałem. Jestem bardzo wdzięczny autorce za stworzenie czegoś tak pięknego, że aż niepojętego.

"Mam zamiar marzyć rękami. Bardzo mocno marzyć"

Po skończeniu książki miałem ochotę płakać, krzyczeć, śmiać się i zamknąć się w pokoju na tydzień. Prawdziwa bomba emocjonalna! Koniec dobija i powoduję, że zmieniamy zdanie o tej powieści o 180 stopni. Dopiero wtedy zrozumiałem dlaczego wszyscy zachwycają się nią bardziej niż Szklanym Tronem. Chyba dobrze, że nie mogę powiedzieć o niej zbyt dużo, bo to właśnie czytelnik z następnymi stronami odkrywa coraz więcej z tej powieści prawd o życiu i otaczającym nas świecie. 

Podsumowując Oddam Ci Słońce to książka, którą polecam wszystkim, dosłownie wszystkim. I nastolatki w wieku naszych bohaterów pokochają tę powieść, jak i 30 letnia kobieta z trzema kotami na karku. To prawdziwa kopalnia cytatów, niektóre nawet możemy zobaczyć wyżej. Muszę czym prędzej zdobyć następne książki Jandy Nelson, bo chyba znalazłem sobie kolejną autorkę życia. 

Moja ocena: 11/10

Pozdrawiam, Kuba z Blue Kuba Books! :)

You Might Also Like

12 komentarze

  1. Wszędzie tej książki pełno o: Ale mnie jakoś aktualnie do niej nie ciągnie :c Choć okładka to faktycznie cudo!

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już do mnie idzie i po tylu pozytywnych recenzjach nie mogę się doczekać, aż sama taką zamieszczę :)

    Pozdrawiam! Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaję się zuchwale na tę książkę od czasu jej wydania, wciąż jeszcze jednak w moje ręce ona nie trafiła, nad czym ubolewam, ale mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni i będę mogła poznać jej niesamowitość sama, a nie tylko o niej czytać ;)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczęłam czytać tą książkę, ale musiałam przerwać na rzecz innej, którą dostałam do recenzji. Po Twojej opinii nie umiem się już doczekać kiedy do niej wrócę, bo w końcu 11/10 musi coś znaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja tej książki. Chyba muszę się nią bardziej zainteresować. :)
    Jedna uwaga do Twojej recenzji - diametralna zmiana zdania to zmiana o 180 stopni. :) 360 stopni to żadna zmiana - zataczasz pełne koło i jesteś w tym samym miejscu. :)

    http://zaczytana-dolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach dziękuję za uwagę - już poprawione! :)
      Faktycznie pisałem tą recenzje pod wpływem wielu emocji i mogłem popełnić błąd.
      Oj tak! Musisz przeczytać czym prędzej :))

      Usuń
  6. Gdy tylko wyjdzie "Dziedzictwo ognia" robię zamówienie na książki i dodaje do niego także "Oddam ci słońce"! Po wielu "babskich" recenzjach miło spojrzeć na tę książkę z męskiego punktu widzenia :)

    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. super recenzje :) zaciekawila mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie książka również bardzo mocno chwyciła za serce, choć nie była idealnie napisana. Niektóre rzeczy mi się w niej nie podobały, jak często stosowany potoczny język w wypowiedziach i myślach Noaha.

    Ja również uwielbiam niebieski kolor. A tak przy okazji, to zapraszam na mojego bloga, który jest właśnie utrzymany w tej kolorystyce, a przy okazji do poznania mojego zdania na temat "Oddam Ci słońce", jak i wielu innych powieści :)

    ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. 11? No nie mów! Kurcze w takim razie już nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę, a książka czeka już na mnie na półce. Mam tylko nadzieję, że się nie rozczaruję...Trzymaj kciuki :)

    Pozdrawiam
    Gosiek z Blasku książek

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach tyle pozytywnych recenzji, a mój egzemplarz leży na półce i się kurzy. Nie mogę się za nią zabrać, ale chyba w końcu będę musiała to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja ciągle nie czytałam tej książki... niedobrze :D Czytałam jakiś czas temu tylko fragment i tak mnie on zaintrygował, że nabrałam niesamowitej chęci, by przeczytać całość. Byłam też pod wrażeniem stylu autorki! I motyw bliźniaków to coś, co lubię. Przeczytam na pewno :D (tylko nie wiadomo kiedy)

    OdpowiedzUsuń